Forsal logo

Koniec transakcji na boku. Agent nieruchomości wyegzekwuje prowizję

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
5 kwietnia 2014, 07:56
Średnie transakcyjne ceny mkw. mieszkań na rynku wtórnym
Średnie transakcyjne ceny mkw. mieszkań na rynku wtórnym/Dziennik Gazeta Prawna
Agencje nieruchomości ścigają klientów, którzy nie chcą zapłacić za skojarzenie ofert.

Pośrednicy w obrocie nieruchomościami coraz zdecydowaniej postępują z nieuczciwymi klientami. Jak wynika z szacunków DGP, liczba spraw o zapłatę prowizji rośnie o kilkanaście procent w skali roku. Tylko w tym roku kilka przypadków klientów uchylających się od zapłacenia wykrył Metrohouse, sieciowy pośrednik działający w największych polskich miastach. – W całym ubiegłym roku było ich kilkanaście. Gdyby do tego doliczyć sprawy prowadzone przez nasze placówki franczyzowe, skala będzie przynajmniej dwa razy większa – mówi Marcin Jańczuk, dyrektor w Metrohouse. Firma zatrudnia nawet osoby, których zadaniem jest śledzenie ksiąg wieczystych, by wyłapać klientów, którzy nie rozliczyli się z biurem za pośrednictwo.

O rosnącej liczbie klientów próbujących znaleźć np. kupca na mieszkanie przy pomocy agencji, a potem dogadać z nim transakcję na boku, mówi też Aneta Filipiak-Karasińska, właścicielka biura Afkpol i prezes Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami Polski Centralnej. – Coraz częściej spotykamy się z problemem nieuczciwych klientów. Takich osób przybyło po tym, jak w latach 2008–2009 zaczęła się pogarszać sytuacja gospodarcza – tłumaczy. Jej zdaniem przed wybuchem kryzysu finansowego tego typu przypadki były pojedynczymi wyjątkami. – W ostatnich latach trafia mi się kilka takich spraw rocznie – mówi Aneta Filipiak-Karasińska. Do tej pory tylko czterokrotnie kierowała sprawę do sądu. Dwie z nich zakończyły się ugodą i wypłatą wynagrodzenia wraz z kosztami. Pozostałe są w toku.

Rosnąca liczba takich przypadków to też efekt znacznie ostrzejszego sprawdzania losów nieruchomości, które zostały wycofane z oferty. Pośredników zmusił do tego widoczny od kilku lat spadek liczby i wartości transakcji na rynku wtórnym. Tomasz Błeszyński z zarządu Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości tłumaczy, że z powodu trudnej sytuacji na rynku pośrednicy zaczęli skrupulatniej szukać transakcji, przy których świadczyli usługi, ale nie zostały one opłacone.

– Nie ujawniamy, ile dokładnie prób uniknięcia zapłaty prowizji do tej pory zanotowaliśmy, ale jest to znacząca liczba z biznesowego punktu widzenia – mówi DGP pracownik jednej z dużych ogólnopolskich agencji nieruchomości.

>>> Czytaj też: Ile może zarobić pośrednik nieruchomości?

To właśnie takie firmy mają z reguły najwięcej problemów z nierzetelnymi klientami. Trafia do nich więcej osób z ulicy, podczas gdy mniejsze, niezależne biura nieruchomości, często od lat obecne na rynku, zwykle mają klientów z polecenia.

– Ludzie nie odważą się nie zapłacić, jeśli nasze biuro polecił im na przykład ktoś z rodziny – tłumaczy Bianka Rapicka, właścicielka biura nieruchomości w Gdańsku.

W wykrywaniu transakcji przeprowadzonych za plecami pośredników bardzo pomagają elektroniczne księgi wieczyste, z których można korzystać od połowy 2010 r. – Jeśli w księdze wieczystej pojawia się informacja o nowym właścicielu, którego nazwisko i imię brzmi tak samo jak osoby, którą z kupującym skojarzył nasz agent, to sygnał do podjęcia działań. Do tego potrzebne są inne dokumenty, jak np. protokół z prezentacji nieruchomości, a nawet SMS-y czy e-maile wymieniane przez agenta z, jak się zwykle okazuje, nowym nabywcą lokalu – wskazuje Marcin Żak, prawnik Home Brokera.

Podstawowe zabezpieczenie agentów to zapisy w umowach dotyczące m.in. kar umownych, jeśli np. sprzedający dokona transakcji z osobą pozyskaną przez naszą agencję z jej pominięciem. Prawnik Home Brokera wskazuje, że w tej firmie i na rynku odszkodowanie wynosi zwykle od 10 do 30 proc. wysokości należnego wynagrodzenia za pośrednictwo plus samo wynagrodzenie. Prowizja za pośrednictwo w sprzedaży nieruchomości sięga zwykle maksymalnie 2,9 proc. wartości transakcji.

Ponieważ w księgach wieczystych nie ma informacji o cenie sprzedanego mieszkania lub domu, wysokość prowizji i odszkodowania pośrednicy obliczają na podstawie własnych szacunków na bazie informacji o lokalu i średnich cenach podobnych nieruchomości w tej samej okolicy. – Na tej podstawie wystawiamy notę obciążeniową. Klient może oczywiście przedstawić dokładne dane o transakcji, na podstawie których wyliczamy wysokość odszkodowania – mówi DGP prawnik jednej z firm.

>>> Czytaj też: Nowe mieszkania kontra używane: tak dużej różnicy cenowej nie było od 2006 roku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Małgorzata Kwiatkowska
Małgorzata Kwiatkowska
Senior coach, mentor, członkini Rady Programowej LHH Polska
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Warszawa 16.03.2026  Dziennikarka DGP Patrycja Otto.
Patrycja Otto

Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj