Orlen ma szansę wreszcie dogadać się z Litwinami ws. Możejek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 listopada 2010, 05:26
Spór o tory do Możejek
Spór o tory do Możejek/DGP
PKN Orlen zażądał od Kolei Litewskich ponad 30-proc. ulgi w taryfach przewozowych. Ma to zrekompensować straty związane z koniecznością transportu okrężną trasą produktów z Możejek.

Według naszych ustaleń Litwini są skłonni zgodzić się na żądania Orlenu. Kolej na trwającym kilka lat konflikcie z polskim koncernem może bowiem stracić grube miliony.

W 2008 roku litewskie koleje zdemontowały 19-km odcinek torów z Możejek na Łotwę i do tej pory go nie odbudowały. Istotnie podniosło to koszty logistyczne Orlenu. – W konsekwencji tracimy na konkurencyjności na rynkach łotewskim i estońskim – mówi Jacek Komar, rzecznik Orlen Lietuva (OL), litewskiej spółki PKN-u.

Dodatkowo na niekorzyść OL działa również to, że Koleje Litewskie zawyżają opłaty za przewóz produktów naftowych. Orlen walczy więc o ich obniżkę. – Koleje deklarują odbudowę torów dopiero w 2012 roku, a to dla nas zbyt odległy termin. W związku z tym staramy się o ulgi taryfowe – potwierdza Jacek Komar.

Ministerstwo Skarbu Państwa mówi wprost: polski koncern jest dyskryminowany. Za przewozy kolejowe płaci bowiem wyższe stawki niż np. białoruskie firmy paliwowe. Orlen oddał więc sprawę do arbitrażu. Sąd przyznał rację Polakom, a Koleje Litewskie tylko za taryfy naliczone w 2008 roku muszą zapłacić ponad 64 mln litów (około 73 mln zł). Teraz Litwinów czeka druga sprawa. Za kolejny okres konfliktu w sprawie taryf Orlen może dostać 72 mln litów (ok. 82 mln zł). – Dla Litwinów, jeśli przegrają arbitraż, będzie to ogromne obciążenie, dlaczego też liczą na porozumienie z PKN-em – tłumaczy nasz informator.

>>> Czytaj też: Spór o Możejki: błąd czy stracona szansa?

Dlatego Koleje Litewskie zaprosiły w ubiegłym tygodniu Orlen do rozmów. Spółki powołały grupę ds. rozpatrywania kwestii spornych, a w miniony czwartek doszło do pierwszego spotkania. Jak ustaliliśmy, rozmowy nie przyniosły jednak rezultatu. W OL podkreślają jednak, że trudno podczas jednego spotkania inicjującego działania grupy rozwiązać trwający już kilka lat konflikt. Padł też postulat obniżki taryf. – Strony przedstawiły tylko swoje stanowiska i zapowiedziały, że rozmowy będą kontynuowane – mówi Jacek Komar.

Termin kolejnego spotkania nie został ustalony.

Problemy logistyczne to główny powód kłopotów Orlenu z rentownością jego rafinerii na Litwie. To właśnie dlatego koncern rozważa wycofanie się z inwestycji w Możejkach. Nieoficjalnie mówi się, że kupnem rafinerii zainteresowanych jest kilka firm, głównie z Rosji (m.in. Rosnieft, TNK-BP). Decyzję o sprzedaży PKN ma podjąć w styczniu. Za Możejki koncern chciałby dostać minimum 2,5 mld dol. Analitycy szacują wartość rafinerii w przedziale od 0,9 do 2 mld dol.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj