Forsal logo

Płacą 26 tysięcy miesięcznie... netto! Ani matura, ani studia nie są potrzebne. Pracę dają od ręki

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
15 minut temu
Płacą 26 tysięcy miesięcznie... netto! Pracę dają od ręki
Płacą 26 tysięcy miesięcznie... netto! Pracę dają od ręki/Shutterstock
Przyszło nowe. Dyplom wyższej uczelni przestaje być jedyną drogą do wysokich zarobków. Coraz większą wartość ma dziś fach w ręku, a rynek pracy wycenia go coraz hojniej. W niektórych zawodach wynagrodzenia sięgają nawet 26 tys. zł netto miesięcznie. To nie tytuły przed nazwiskiem, ale konkretne umiejętności coraz częściej decydują o wysokości pensji.

Dobry fach w ręku lepszy od dyplomu wyższej uczelni?

Jeszcze niedawno wyższe wykształcenie uchodziło za gwarancję dobrych zarobków. Dziś coraz częściej o wysokości wynagrodzenia decydują praktyczne umiejętności i doświadczenie. Z analiz ekspertów Personnel Service, wynika, że wykwalifikowani rzemieślnicy i specjaliści zawodów technicznych należą obecnie do najbardziej poszukiwanych pracowników, a ich miesięczne dochody nierzadko przewyższają pensje osób pracujących w zawodach wymagających ukończenia studiów.

Rosnący deficyt fachowców sprawia, że pracodawcy coraz mocniej rywalizują tych, którzy mają konkretne kwalifikacje. W wielu profesjach miesięczne zarobki przekraczają kilkanaście tysięcy złotych netto, a najlepsi specjaliści mogą liczyć nawet na 25–26 tys. zł. Ostateczna wysokość dochodów zależy oczywiście od doświadczenia, renomy, liczby zleceń czy regionu kraju, jednak trend jest wyraźny. Fach w ręku jeszcze nigdy nie był tak cenny.

Elektryk otwiera ranking najlepiej opłacanych fachowców

Według zestawienia przygotowanego przez ekspertów Personnel Service najwyższe dochody osiągają dziś elektrycy. W zależności od doświadczenia i liczby realizowanych zleceń mogą zarabiać od 8 tys. do nawet 26 tys. zł netto miesięcznie. Tuż za nimi znaleźli się kamieniarze, których miesięczne dochody sięgają 25 tys. zł netto, oraz mechanicy samochodowi z wynagrodzeniem dochodzącym do 23 tys. zł netto.

W ścisłej czołówce są także stolarze, osiągający od 10 tys. do 20 tys. zł netto miesięcznie. To profesje, w których o sukcesie decydują wieloletnia praktyka, precyzja oraz zaufanie klientów. Nic więc dziwnego, że najlepsi specjaliści coraz częściej sami wybierają zlecenia i negocjują warunki współpracy.

Budownictwo nadal gwarantuje zatrudnienie

Duże zapotrzebowanie utrzymuje się również w branży budowlanej. Dekarze mogą liczyć na wynagrodzenia od 7 tys. do 18 tys. zł netto miesięcznie, cieśle od 7 tys. do 15 tys. zł, a brukarze od 8 tys. do 14 tys. zł netto.

Na atrakcyjne zarobki mogą liczyć także zbrojarze, którzy osiągają od 6 tys. do 12 tys. zł netto miesięcznie, oraz kowale z wynagrodzeniami wynoszącymi od 6,5 tys. do 11 tys. zł netto. Choć zawody te nie należą dziś do najpopularniejszych wyborów edukacyjnych, pracodawcy od lat sygnalizują, że znalezienie wykwalifikowanych pracowników staje się coraz większym wyzwaniem.

Mniej popularne zawody też pozwalają dobrze zarobić

Nie tylko najbardziej znane profesje techniczne zapewniają dziś atrakcyjne dochody. W zestawieniu znalazły się również zawody niszowe, których przedstawicieli na rynku jest coraz mniej.

Krawcy mogą zarabiać od 4 tys. do 8,5 tys. zł netto miesięcznie, guwernantki od 4 tys. do 8 tys. zł netto, a rymarze od 4 tys. do 7,5 tys. zł netto. W ich przypadku o wysokości wynagrodzenia decyduje przede wszystkim rosnący popyt na usługi wykonywane indywidualnie oraz wysokiej jakości rzemiosło.

Firmy kuszą już nie tylko wysokością pensji

Konkurencja o wykwalifikowanych pracowników sprawia, że przedsiębiorcy coraz częściej walczą o kandydatów nie tylko wynagrodzeniem. – Deficyt specjalistów wymusza na pracodawcach nie tylko podwyżki płac, ale także oferowanie dodatkowych świadczeń pozapłacowych, takich jak szkolenia, elastyczne godziny pracy czy dopłaty do dojazdów - zauważa Krzysztof Inglot, specjalista rynku pracy z Personnel Service. - To dobry moment, aby młodzi ludzie spojrzeli na te profesje jako na stabilne i opłacalne ścieżki kariery. Szczególnie, że perspektywy płacowe w tych zawodach wciąż się poprawiają – dodaje.

Za granicą fachowcy zarabiają jeszcze więcej

Eksperci Personnel Service zwracają uwagę, że najwyższe stawki na europejskim rynku pracy nadal oferują kraje skandynawskie. Doświadczeni spawacze mogą tam zarobić od 4 tys. do 5,5 tys. euro brutto miesięcznie. Operatorzy CNC i robotów przemysłowych otrzymują od 3,5 tys. do 4,8 tys. euro brutto, natomiast piaskarze od 3 tys. do 4 tys. euro brutto miesięcznie.

W Niemczech wynagrodzenia również pozostają bardzo konkurencyjne. Spawacze zarabiają od 3,5 tys. do 4,8 tys. euro brutto miesięcznie, operatorzy CNC od 3,5 tys. do 4,5 tys. euro brutto, a piaskarze od 3,2 tys. do 4 tys. euro brutto.

Niższe, ale nadal atrakcyjne stawki oferują Czechy. Spawacze otrzymują tam od 1,8 tys. do 2,8 tys. euro brutto miesięcznie, operatorzy CNC do 2,6 tys. euro brutto, a piaskarze do 2,4 tys. euro brutto. Jak podkreślają eksperci, osoby rozpoczynające pracę bez doświadczenia zwykle zarabiają mniej, jednak wraz ze zdobywaniem praktyki i uprawnień wynagrodzenia szybko rosną.

Budowlańcy nie mogą narzekać na brak ofert

Od lat jedną z branż z największym zapotrzebowaniem na pracowników pozostaje budownictwo. Najwyższe pensje ponownie oferują Norwegia i Szwecja. Wykwalifikowani murarze czy tynkarze mogą tam otrzymywać od 3,5 tys. do nawet 5,5 tys. euro brutto miesięcznie, natomiast osoby bez doświadczenia od 3,2 tys. do 4 tys. euro brutto.

W Niemczech doświadczeni pracownicy budowlani zarabiają zazwyczaj od 2,8 tys. do 4 tys. euro brutto miesięcznie, a osoby rozpoczynające pracę od 2,4 tys. do 2,8 tys. euro. W Czechach stawki wynoszą odpowiednio od 1,9 tys. do 2,5 tys. euro brutto dla wykwalifikowanych pracowników oraz od 1,5 tys. do 1,9 tys. euro dla początkujących.

Nie brakuje pracy także w opiece i usługach

Stabilne zapotrzebowanie utrzymuje się również w sektorze opieki i usług. W Niemczech opiekunowie osób starszych oraz opiekunki medyczne mogą liczyć na wynagrodzenia od 2 tys. do 3 tys. euro brutto miesięcznie, natomiast w Szwecji od 2,6 tys. do 3 tys. euro. W Czechach pensje wynoszą od 1,2 tys. do 1,6 tys. euro brutto miesięcznie.

Podobnie wygląda sytuacja w branży usług porządkowych. W Norwegii i Szwecji osoby zajmujące się sprzątaniem otrzymują od 2,6 tys. do 3,9 tys. euro brutto miesięcznie. W Niemczech stawki mieszczą się w przedziale 2,2–2,6 tys. euro, a w Czechach od 1 tys. do 1,5 tys. euro brutto miesięcznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPłacą 26 tysięcy miesięcznie... netto! Ani matura, ani studia nie są potrzebne. Pracę dają od ręki »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj