Forsal logo

AI skierowała ich w niebezpieczne miejsce w Tatrach. Ratownicy musieli użyć śmigłowca

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
45 minut temu
Śmigłowiec TOPR
Turyści zabłądzili po wskazówkach AI; w tydzień ratownicy TOPR pomogli 55 turystom/Shutterstock
Pierwszy tydzień lipca był wyjątkowo pracowity dla TOPR-u, który w tym czasie udzielił pomocy 55 osobom. Ratownicy pomogli m.in. turystom, którzy zabłądzili, kierując się podpowiedziami sztucznej inteligencji.

TOPR pomógł 55 osobom. Wśród akcji nietypowa interwencja po wskazówkach AI

Najpoważniejsze działania tatrzańscy ratownicy prowadzili w słoneczną sobotę 4 lipca, kiedy interweniowali aż 25 razy. Tego dnia śmigłowiec wielokrotnie transportował turystów z omdleniami, urazami i wyczerpaniem m.in. spod Orlej Baszty, z rejonu Kopy Kondrackiej i Rysów.

Jedną z najbardziej nietypowych interwencji była ewakuacja dwojga turystów z Litwy, którzy utknęli pod Niebieską Turnią. Jak poinformował ratownik dyżurny TOPR, chcąc skrócić drogę do Doliny Pięciu Stawów Polskich, turyści skorzystali z podpowiedzi sztucznej inteligencji, która wskazała im przejście Świnicką Ławką. Przez to znaleźli się w trudnym terenie wspinaczkowym i ostatecznie zostali ewakuowani śmigłowcem.

Trudne akcje ratunkowe w Tatrach. TOPR apeluje o rozwagę

Tego samego dnia ratownicy prowadzili także akcję wobec dwóch taterników, którzy utknęli na północno-wschodniej ścianie Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego, a późnym wieczorem ruszyli na wielogodzinną wyprawę po naukowca, który po wyjściu z Jaskini Lodowej w masywie Ciemniaka złamał nogę. Poszkodowanego wyciągnięto z trudnego terenu przy użyciu technik linowych, a następnie przetransportowano w noszach do Doliny Tomanowej i dalej przewieziono samochodem do zakopiańskiego szpitala. Akcja zakończyła się dopiero przed godziną 8 rano następnego dnia. Równolegle ratownicy pomagali także turyście, który schodząc z Bystrej poza szlakiem, utknął w wiatrołomach. Dzięki dronowi ustalono jego położenie i przekazano mu tzw. zestaw survivalowy, dzięki któremu mógł bezpiecznie przeczekać noc. O świcie został ewakuowany śmigłowcem.

W kolejnych dniach ratownicy wielokrotnie pomagali osobom z urazami kończyn, zasłabnięciami i problemami zdrowotnymi. Ze względu na niski pułap chmur 6 lipca nie było możliwości użycia śmigłowca podczas akcji na Suchym Wierchu Ornaczańskim, gdzie turystkę z poważnym urazem nogi siedmiu ratowników transportowało w noszach do Doliny Starorobociańskiej, skąd quadem przewieziono ją do karetki.

„Jak pokazują minione dni, wypadkom w górach często towarzyszy prawo serii. W takich sytuacjach dotarcie do poszkodowanych może się znacząco wydłużyć, szczególnie, gdy nie ma możliwości użycia śmigłowca. Po raz kolejny apelujemy zatem o rozsądny dobór celów górskich wycieczek i nieprzecenianie swoich możliwości” - tak zakopiańscy ratownicy podsumowali pierwszy tydzień lipca na tatrzańskich szlakach. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUSA i Iran wracają do rozmów? Trump ostrzega Teheran po zakończeniu rozejmu »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj