Forsal logo

Postanowione. 3500 zł na gospodarstwo domowe. Ruszyło składanie wniosków. Termin ma znaczenie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 06:35
3500 zł na gospodarstwo domowe. Ruszyło składanie wniosków
3500 zł na gospodarstwo domowe. Ruszyło składanie wniosków/Shutterstock
Rosnące koszty ogrzewania coraz bardziej rujnują domowe budżety. Tym, którzy nie będą w stanie udźwignąć coraz wyższych opłat rząd rzuca koło ratunkowe w postaci bonu ciepłowniczego. Ale na dopłaty może liczyć tylko część gospodarstw domowych i to takich korzystających z ciepła systemowego. Chodzi przede wszystkim o mieszkańców bloków oraz budynków podłączonych do miejskich i osiedlowych sieci ciepłowniczych. Przyznanie bonu warunkowane jest poziomem dochodów. Znaczenie ma również cena ciepła, sposób ogrzewania budynku oraz termin złożenia wniosku. Nabór dokumentów rozpoczął się 1 lipca

Kto może ubiegać się o bon ciepłowniczy?

Nowe świadczenie skierowano wyłącznie do gospodarstw domowych korzystających z ciepła systemowego. O wsparcie mogą ubiegać się przede wszystkim mieszkańcy bloków oraz budynków podłączonych do miejskich i osiedlowych sieci ciepłowniczych, którzy otrzymują ogrzewanie od przedsiębiorstw energetycznych.

Nie każdy odbiorca ciepła systemowego będzie jednak uprawniony do otrzymania bonu. Jednym z warunków jest wysokość opłat za ogrzewanie. Program obejmuje gospodarstwa, w których jednoskładnikowa cena ciepła netto przekracza 170 zł za gigadżul. Z pomocy wyłączono natomiast właścicieli domów jednorodzinnych korzystających z indywidualnych źródeł ogrzewania, takich jak gaz, pellet, węgiel czy pompa ciepła.

Kryterium dochodowe będzie miało kluczowe znaczenie

O przyznaniu bonu ciepłowniczego zdecyduje również sytuacja finansowa gospodarstwa domowego. W przypadku osoby prowadzącej jednoosobowe gospodarstwo miesięczny dochód nie może przekroczyć 3272,69 zł. Dla gospodarstw wieloosobowych limit został ustalony na poziomie 2454,52 zł na każdą osobę.

Przekroczenie tych progów nie oznacza jednak automatycznej utraty prawa do świadczenia. Program opiera się na zasadzie „złotówka za złotówkę”, co oznacza, że kwota bonu zostanie pomniejszona dokładnie o wartość przekroczenia kryterium dochodowego.

Resort energii przypomina również, że na jeden adres może zostać przyznany tylko jeden bon ciepłowniczy w danym okresie rozliczeniowym. Jeżeli kilka osób z tego samego gospodarstwa złoży oddzielne wnioski, świadczenie otrzyma osoba, która zrobi to jako pierwsza.

Wysokość bonu zależy od ceny ciepła

Kwota wsparcia będzie uzależniona od jednoskładnikowej ceny ciepła netto obowiązującej w danym systemie ciepłowniczym.

Gospodarstwa domowe, które płacą za ciepło więcej niż 170 zł, ale nie więcej niż 200 zł za gigadżul, otrzymają bon w wysokości 1000 zł. Jeżeli cena przekracza 200 zł, ale nie jest wyższa niż 230 zł za gigadżul, świadczenie wzrośnie do 2000 zł. Najwyższy bon, wynoszący 3500 zł, trafi do gospodarstw ponoszących opłaty przekraczające 230 zł za gigadżul.

Wnioski można składać tylko przez dwa miesiące

Nabór wniosków dotyczących bonu ciepłowniczego za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku rozpoczął się 1 lipca i potrwa do 31 sierpnia 2026 roku.

Dokumenty należy złożyć do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwego dla miejsca zamieszkania. Wniosek można dostarczyć osobiście do urzędu gminy, przesłać pocztą albo przekazać elektronicznie za pośrednictwem platformy gov.pl, ePUAP lub aplikacji mObywatel.

Bez tego dokumentu pieniędzy nie będzie

Samo złożenie formularza nie wystarczy do otrzymania bonu. Do wniosku trzeba dołączyć zaświadczenie wystawione przez spółdzielnię mieszkaniową, zarządcę wspólnoty lub inny podmiot odpowiedzialny za dostarczanie ciepła do budynku.

Dokument potwierdzi zarówno korzystanie z ciepła systemowego, jak i wysokość jednoskładnikowej ceny ciepła netto. To właśnie na podstawie tej informacji zostanie ustalona wysokość przysługującego bonu. Zaświadczenie powinno zostać wydane w ciągu siedmiu dni od dnia złożenia wniosku przez mieszkańca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBon turystyczny po nowemu. Nawet 600 złotych dopłaty do wakacji. Czy trzeba składać wniosek? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj