Forsal logo

Rosyjskie T-72B3A wracają do szturmów? Arena-M ma zatrzymać drony

Czołg T-72B3A
Rosyjskie T-72B3A wracają do szturmów? Arena-M ma zatrzymać drony/Izwiestija
W środę w rosyjskich mediach pojawiły się informacje, że na front przerzucane są czołgi T-72B3A z nowym aktywnym systemem ochrony Arena-M. Według rosyjskich mediów państwowych system ma chronić maszyny nie tylko przed pociskami przeciwpancernymi i rakietami kierowanymi, ale również przed dronami FPV. Ukraińscy analitycy skomentowali te doniesienia i opublikowane zdjęcia maszyn w nowej wersji.

Czołgi mają wrócić do szturmów. Rosjanie liczą na Arenę-M

Od blisko roku klasyczne natarcia z udziałem czołgów należą na froncie do rzadkości. Powód jest prosty – pole walki zdominowały drony FPV, które stały się jednym z najgroźniejszych przeciwników ciężkich pojazdów. Zarówno Rosjanie, jak i Ukraińcy znacznie częściej wykorzystują czołgi jako improwizowane działa samobieżne, prowadząc ogień z zamkniętych stanowisk, niż wysyłają je do bezpośrednich szturmów.

Rosjanie przekonują jednak, że sytuacja może się zmienić. Reżimowy dziennik "Izwiestia" poinformował we wtorek, że na front mają trafić czołgi T-72B3A wyposażone w nowy aktywny system ochrony Arena-M. Według rosyjskich mediów pojazdy przechodzą obecnie końcowe szkolenie załóg i wkrótce mają wspierać oddziały szturmowe podczas ataków na ukraińskie pozycje. Kremlowskie źródła twierdzą, że Arena-M ma chronić czołgi nie tylko przed pociskami przeciwpancernymi i rakietami kierowanymi, ale także przed dronami FPV.

Doniesieniom przyjrzeli się analitycy ukraińskiego serwisu militarnego Defense Express. Ich zdaniem publikacja potwierdza, że Rosja rzeczywiście kontynuuje prace nad wdrożeniem systemu Arena-M, jednak na razie nie ma dowodów, że nowe czołgi zostały już wykorzystane w walce.

Ukraińcy przeanalizowali zdjęcia nowych T-72B3A

Eksperci zwracają uwagę, że widoczny na opublikowanych fotografiach T-72B3A (patrz zdjęcie główne) oprócz systemu Arena-M otrzymał także standardową, montowaną fabrycznie osłonę nad wieżą. Chroni ona jedynie górną część wieży przed atakami z góry. Na zdjęciach widać również urządzenie walki elektronicznej, które ma zakłócać pracę dronów.

Na wieży i kadłubie zamontowano także gumowe ekrany ochronne, określane przez Rosjan mianem "łopianów". Zdaniem analityków nie pochodzą one z fabryki, lecz zostały dodane już przez załogi. Co istotne, czołg nie posiada charakterystycznych, ciężkich osłon przeciwdronowych, nazywanych potocznie "garażami", które w ostatnich miesiącach stały się niemal standardem na rosyjskich pojazdach.

Arena-M wciąż pozostaje niewiadomą

Defense Express przypomina, że nie jest to pierwszy raz, gdy Rosjanie zapowiadają wysłanie na front czołgów T-72B3 lub T-90M wyposażonych w Arenę-M. Dotychczas takie pojazdy pojawiały się jednak głównie w materiałach propagandowych. W 2024 r. podpisano kontrakt na ich produkcję, wiosną 2025 r. opublikowano zdjęcia maszyn, które miały znajdować się na froncie, a w maju 2026 r. T-72B3A z Areną-M zaobserwowano podczas ćwiczeń rosyjskiej Grupy "Centrum".

Zdaniem ukraińskich analityków może to oznaczać, że system rzeczywiście trafił do jednostek liniowych, choć prawdopodobnie w niewielkiej liczbie. Nadal nie wiadomo jednak, czy czołgi zostaną użyte podczas szturmów.

Czołg T-72B3A z Areną-M (grafika za Izwiestiją)
Czołg T-72B3A z Areną-M (grafika za Izwiestiją)

Największą niewiadomą pozostaje skuteczność systemu Arena-M przeciwko dronom FPV. System został zaprojektowany do przechwytywania nadlatujących pocisków przeciwpancernych, a dopiero później rozpoczęto jego dostosowywanie do nowego zagrożenia, jakim są bezzałogowce. Dodatkowo dysponuje jedynie 12 efektorami przechwytującymi, dlatego zmasowany atak kilku dronów może szybko wyczerpać jego możliwości. Do dziś nie opublikowano także żadnych nagrań pokazujących T-72B3A lub T-90M z Areną-M podczas realnych działań bojowych.

Sam system rozwijany jest od kilku dekad. Pierwsze prace nad systemem Arena rozpoczęły się jeszcze w latach 80., jednak zakończenie prób na czołgach T-72B3 ogłoszono dopiero w 2023 r. W międzyczasie wojna w Ukrainie pokazała, że największym zagrożeniem dla czołgów stały się drony FPV, co wymusiło kolejne modyfikacje projektu.

Rosja straciła już ponad 4 tysiące czołgów

Skala rosyjskich strat pancernych pozostaje ogromna. Według bloga militarnego Oryx, który od początku wojny dokumentuje straty sprzętu wyłącznie na podstawie zdjęć i nagrań, Rosja straciła już ponad 4 tys. czołgów. Do zestawienia trafiają wyłącznie pojazdy, których zniszczenie lub uszkodzenie zostało potwierdzone materiałem wizualnym.

Autorzy projektu podkreślają, że rzeczywiste straty są z pewnością większe, ponieważ nie wszystkie przypadki udaje się udokumentować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosyjskie T-72B3A wracają do szturmów? Arena-M ma zatrzymać drony »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj