Forsal logo

Boom zbrojeniowy napędzi szwedzką gospodarkę? Eksport broni może wystrzelić

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
49 minut temu
Boom na zbrojenia w NATO. Jeden kraj może stać się "wielkim wygranym"
Boom na zbrojenia w NATO. Jeden kraj może stać się "wielkim wygranym"/shutterstock
Boom na zbrojenia w krajach NATO może wynieść Szwecję do grona największych wygranych. Zdaniem „Svenska Dagbladet” potencjał krajowego przemysłu obronnego oraz niski poziom zadłużenia mogą przełożyć się na gwałtowny wzrost eksportu uzbrojenia.

Szczyt NATO z wieloma decyzjami zakupowymi

Sztokholmski dziennik przypomina, że na zakończonym w środę szczycie NATO w Ankarze sojusznicy podjęli decyzję o zakupie od szwedzkiego koncernu Saab do 10 samolotów zwiadowczych GlobalEye. Ponadto Kanada prowadzi negocjacje w sprawie zakupu sześciu tego rodzaju maszyn, a Francja złożyła już zamówienia na dwa. Zamiar pozyskania GlobalEye ogłosiła również Finlandia.

Potencjał zbrojeniowy Szwecji jest "unikalny"

„Svenska Dagbladet” powołuje się na raport firmy konsultingowej McKinsey, w którym potencjał Szwecji określono jako „unikalny”. W kraju działa ponad 400 małych i dużych firm zbrojeniowych, z których kilka to światowi liderzy w swoich branżach. Szwedzkie spółki słyną z innowacji technologicznych oraz rozwiązań telekomunikacyjnych. „Ponadto członkostwo w NATO spowodowało, że wzrosła atrakcyjność szwedzkiej broni, gdyż wiele państw woli kupować systemy produkowane w ramach Sojuszu, które można łatwiej zintegrować z planowaniem i standardami Sojuszu” – czytamy.

Dobre położenie i niski dług publiczny

W artykule podkreśla się, że na atrakcyjność Szwecji wpływa też jej położenie geograficzne i mocna pozycja w ramach nordycko-bałtyckiej współpracy obronnej. Inna przewaga to niski dług publiczny, wynoszący 33 proc. PKB, co daje firmom możliwość dalszego inwestowania w badania i rozwój technologii obronnych.

Są też wyzwania

Gazeta zauważa, że przed krajem stoją również wyzwania. Dla wielu firm zbrojeniowych problemem może być szybkie zwiększenie produkcji i produktywności. Cytowany prezes koncernu Saab Micael Johansson mówi o „potrzebie zaangażowania całego łańcucha dostaw”. O ile duża spółka może sobie pozwolić na inwestowanie, o tyle mali podwykonawcy mają mniejsze możliwości, np. wzięcia kredytu.

Johansson, który jest również szefem ASD - stowarzyszenia europejskiego przemysłu lotniczego, kosmicznego i obronnego - zwraca uwagę, że rządy państw NATO nie składają wystarczająco dużo zamówień długoterminowych. „Budujemy fabryki na dekady, ale obecne wysokie wolumeny zamówień oznaczają, że szczyt zamówień nastąpi prawdopodobnie za 3-5 lat. Pojawiają się wątpliwości, ile mocy produkcyjnych powinniśmy tworzyć” - podkreśla.

Szwecja jest najmłodszym, 32. członkiem NATO. Dołączyła do Sojuszu w marcu 2024 r. po ponad 200 latach neutralności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSystem ETS2 uderzy nas po kieszeni. NBP pokazał, jak bardzo »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj