To przełom. Bruksela chwali Polskę za gospodarkę. Ale za politykę już gani

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 marca 2018, 20:31
Unia Europejska
Unia Europejska/ShutterStock
Polska ma sukcesy w ściąganiu podatków – przyznaje Komisja Europejska. Ale ta praworządność...

KE opublikowała raporty oceniające stan gospodarek krajów członkowskich Unii. W kontekście Polski Bruksela docenia m.in. to, na czym naszemu rządowi szczególnie zależy – wyraźny wzrost dochodów budżetowych. W ubiegłym roku był on skutkiem nie tylko dobrej koniunktury, ale też uszczelniania systemu podatkowego. Autorzy raportu chwalą nas przede wszystkim za poprawę ściągalności

To przełom, bo wcześniej Komisja sceptycznie wypowiadała się o polskich deklaracjach zwiększania dochodów dzięki zagęszczaniu fiskalnego sita. Raport zresztą przypomina, że w latach 2013–2016 KE rekomendowała Polsce poprawienie skuteczności działania aparatu skarbowego, wytykając, że nadwiślańska luka w VAT (różnica między tym, co z podatku powinno wpływać, a co rzeczywiście wpływa) znacznie przekracza średnią unijną. Teraz autorzy wymieniają całą listę przedsięwzięć, których realizacja doprowadziła do wyraźnego zwiększenia dochodów z podatków, m.in. pakiet paliwowy, klauzulę obejścia prawa w ordynacji podatkowej, rozszerzenie stosowania odwróconego VAT, a także nową formę rozliczenia dla firm (jednolity plik kontrolny).

Jest jednak i łyżka dziegciu. Bruksela wypomina nam, że części rekomendacji dotyczących finansów publicznych w ogóle nie zrealizowaliśmy. Choćby tych o ograniczeniu stosowania obniżonych stawek VAT czy konieczności reformy systemu ubezpieczeń społecznych. Zgrzytem jest także wdrożona przez Komisję procedura kontroli praworządności, która przeniosła się obecnie na poziom Rady Europejskiej. Autorzy raportu podkreślają: wydajny i niezależny system sądowy sprzyja działalności gospodarczej.

Dzisiaj w Brukseli m.in. na ten temat premier Mateusz Morawiecki będzie rozmawiać z szefem KE Jeanem-Claude’em Junckerem. – Komisja wolałaby uniknąć konieczności głosowania nad pierwszym punktem art. 7, który prowadzi do stwierdzenia, że w Polsce jest wyraźne ryzyko poważnego naruszenia zasad praworządności – podkreśla w rozmowie z DGP Marek Prawda, dyrektor przedstawicielstwa KE w Polsce.

>>> Czytaj też: Warszawa nie ustępuje wobec Komisji Europejskiej. Czas budować koalicję

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj