Część rejsów PLL LOT na trasie Warszawa - Taszkent została zawieszona. Nieoficjalnie: możliwa blokada przez Uzbekistan

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 kwietnia 2026, 13:56
[aktualizacja 5 kwietnia 2026, 07:39]
Warsaw,Chopin,Airport,(lotnisko,Chopina,W,Warszawie).,Terminal,A,,Entrance
Część rejsów PLL LOT na trasie Warszawa - Taszkent została zawieszona. Nieoficjalnie: możliwa blokada przez Uzbekistan/Shutterstock
Część rejsów PLL LOT na trasie Warszawa–Taszkent została zawieszona – informuje Pasazer.com. Według nieoficjalnych ustaleń, polski przewoźnik może być blokowany przez władze Uzbekistanu, co ma sprzyjać zwiększeniu liczby slotów dla Uzbekistan Airways w Warszawie.

Zawieszone rejsy LOT do Taszkentu

Portal podaje, że większość lotów Polskie Linie Lotnicze LOT do Taszkentu została wyłączona ze sprzedaży, a rejs zaplanowany na 3 kwietnia został anulowany.

"Po otrzymaniu warunkowych zgód, LOT ma zrealizować dodatkowe dwa loty w sobotę i niedzielę 4 i 5 kwietnia, a kolejny rejs udostępniony do sprzedaży przypada dopiero na 11 kwietnia. Problemy z regularnym wykonywaniem operacji do Uzbekistanu miały również miejsce w marcu" - pisze Pasazer.com.

Spór o sloty na Lotnisku Chopina?

„Początek problemów polskiej linii zbiega się z momentem przyznania slotów na Lotnisku Chopina dla uzbeckiego przewoźnika Uzbekistan Airways” - pisze portal.

Linia ta uzyskała prawo do wykonywania jednej rotacji tygodniowo na warszawskim lotnisku. Według nieoficjalnych ustaleń redakcji Pasazer.com, LOT może być celowo blokowany przez uzbeckie władze, aby zwiększyć dostępność slotów dla swojego narodowego przewoźnika w Warszawie.

Polska Agencja Prasowa zwróciła się o komentarz do rzecznika LOT-u, Krzysztofa Moczulskiego. „W chwili obecnej nie udzielamy komentarza w tej sprawie” – odpowiedział.

Połączenie Warszawa–Taszkent

PLL LOT uruchomiły połączenie do Taszkentu w 2024 r. Do tej pory przewoźnik realizował na tej trasie do czterech rejsów tygodniowo. Głównym akcjonariuszem spółki jest Skarb Państwa (69,3 proc.), natomiast pozostałe 30,7 proc. udziałów należy do Polskiej Grupy Lotniczej, w całości kontrolowanej przez państwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj