Pesa Bydgoszcz, lider wśród producentów taboru szynowego, dostanie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju prawie 25 mln zł na opracowanie prototypu pociągu metra - prace mają ruszyć w kwietniu. Nowosądecki Newag, numer dwa na tym rynku, weźmie dotację na pociąg hybrydowy. Krakowska spółka EC Engineering może liczyć na grant na koncepcję przegubów między członami pociągów pasażerskich, pochłaniających energię zderzenia.

NCBR z przytupem zaczął rozdzielać dotacje z rekordowej puli, która ma zostać zagospodarowana do 2023 roku. Na „odpalenie” czeka program sektorowy InnoTabor, w ramach którego do wzięcia będzie 600 mln zł. Konkursy na prawie 100 mln zł są szykowane z myślą o dużych inwestorach: PKP Cargo i PKP PLK. W sumie w projekty transportowe – łącznie z motoryzacyjnymi - ma zostać wpompowanych 1,5 mld zł. Nie znaczy to, że branża nie może sięgnąć po pieniądze z innej puli. Kwoty „uszczknięte” właśnie przez Pese i Newag pochodzą z wartej ok. 7,5 mld zł „Szybkiej Ścieżki” przeznaczonej na badania i rozwój dla dużych przedsiębiorstw.

- Chcemy wykorzystać potencjał działających w Polsce firm, które produkują tabor: kolejowy i komunikacji miejskiej. Warunki są sprzyjające za sprawą m.in. rosnącego na całym świecie popytu na pojazdy z napędem niskoemisyjnym oraz dużych środków przeznaczanych przez Unię Europejską w latach 2014-2020 na transport – przyznaje Paweł Nowak z Ministerstwa Rozwoju.

Przemysł kolejowy stał się priorytetem, od kiedy wicepremier Mateusz Morawiecki miesiąc temu ogłosił, że będzie on jedną z polskich „inteligentnych specjalizacji”, dzięki którym ma polski eksport ma ostro wystrzelić w górę. W tzw. Planie Morawieckiego zostało to ujęte jako program rozwojowy "Luxtorpeda 2.0".

Polska próbuje – na miarę swoich możliwości – naśladować rozwinięte gospodarki. - We Francji superszybka sieć TGV powstała jako wspólna inicjatywa koncernu Alstom i państwowych kolei SNCF – przypomina Marcel Klinowski, szef zespołu transportowego Stowarzyszenia Republikanie. - W Korei Płd. szybka kolej pod względem taborowym i infrastrukturalnym została zbudowana dzięki dotacji państwa i współpracy uczelni z przemysłem. W Hiszpanii do rozwoju branży budowlanej i finansowej posłużyły środki unijne rozdzielane na inwestycje infrastrukturalne przez rząd. A w Niemczech przemyślana polityka gospodarcza rządu wobec prywatnych firm przyczyniła się m.in. do powstania superpotęgi motoryzacyjnej.

>>> Czytaj również: Rząd otwiera wojnę o autostrady. Resort może odtajnić umowy ze spółkami

Metro "made in Poland"

Wiadomość o rozpoczęciu przez Pesę prac nad pociągiem metra zelektryzowała świat producentów taboru. Zamiar zaatakowania tego rynku prezes Tomasz Zaboklicki sygnalizował już od lat. Firma w swojej ofercie będzie teraz miała wszystkie pojazdy szynowe: od tramwaju przez metro do pociągu dalekobieżnego. Prace przy projekcie mają ruszyć za miesiąc, a prototyp będzie gotowy w 2018 r. Takie są warunki dofinansowania otrzymanego od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Pesa podkreśla, że eksperci w ramach konkursu dla dużych firm w Szybkiej Ścieżce NCBR oceniali 140 wniosków, z których ostatecznie 12 otrzyma wsparcie w ogólnej kwocie blisko 165 mln zł, a ich projekt był drugi największy w kolejności.

Pesa. Widok z przodu koncepcji pociągu metra

Pesa. Widok z przodu koncepcji pociągu metra

źródło: Materiały Prasowe

Bydgoski producent ostrzy sobie zęby na przetarg Metra Warszawskiego na tabor do obsługi nowych odcinków drugiej linii, które mają powstać do 2019 r. Chodzi o niemały kontrakt – od 19 do 59 pociągów. Ostateczna liczba zależy od tego, czy Metro zdecyduje się na sprzedaż 22 składów rosyjskich produkcji Metrowagonmasz, których „upłynnienie”, np. na rynkach poradzieckich, będzie dodatkowym zadaniem zwycięzcy.

– Od dawna przygotowujemy się do produkcji pojazdów dla metra, a Warszawa to dla nas jeden z najważniejszych klientów – twierdzi Maciej Grześkowiak z bydgoskiej Pesy. Największy powód do zdenerwowania mogą mieć np. Siemens z Newagiem, które dostarczyły dla Metra Warszawskiego pociągi Inspiro za ponad miliard złotych.

Teraz wszystko zależy od tego, czy w warunkach przetargu władze Warszawy będą żądały doświadczenia. Pesa liczy na to, że nie, a kontrakt da jej referencje do oferowania pociągów dla zagranicznych podziemnych kolejek. Ten manewr został już przetestowany na Tramwajach Warszawskich, które w 2010 r. podpisały z Pesą rekordowy kontrakt na 186 pojazdów Swing, otwierając drogę do licznych umów eksportowych.

>>> Polecamy: Superdron ze Świdnika. To największy bezzałogowy śmigłowiec w Europie

Polski pociąg hybrydowy

Muskuły pręży także nowosądecki Newag prezesa Zbigniewa Konieczka. Ten producent, który jest w Polsce wiecznym numerem dwa, otrzymał z rządowej puli 15 mln zł na innowacyjny pociąg hybrydowy elektryczno-spalinowy. Za granica jeżdżą już pociągi hybrydowe, np. Stadlera, ale tam dieslowski człon zasilający jest zawsze integralną częścią pociągu. Rozwiązanie Newagu, czyli pociąg z doczepianym agregatem, będzie miał mniejszą masę.

Hybrydowy pociąg Newagu - projekt

Hybrydowy pociąg Newagu - projekt

źródło: Materiały Prasowe

Taka „przystawka” z kabiną sterowniczą może czekać na stacji, gdzie zaczyna się odcinek niezelektryfikowany (np. w Redzie w drodze na Hel), żeby pociągnąć lub popchnąć (bo ma działać w systemie „push-pull”) elektryczny skład. Rozpoczęcie prac konstruktorskich producent zapowiada na drugą połowę 2016 r., a budowę modułu napędowego – na początek r. 2017. – Dostrzegamy na rynku zainteresowanie pojazdami dual-power. Hybrydowy zespół trakcyjny postaramy się oferować w Polsce i za granicą – twierdzi Łukasz Mikołajczyk, rzecznik Newagu.

Ultralekki autobus Solarisa

Solaris ubiegał się o rządowe dofinansowanie na innowacyjny ultralekki autobus z kompozytów. Na razie ma on mieć klasyczny napęd, ale docelowo – elektryczny. Tym razem musiał obejść się smakiem, mimo że ma opinię firmy, która potrafi przekuwać rządowe dotacje w sukces rynkowy. W ostatnich latach uzyskał z NCBR ponad 3 mln zł dofinansowania do elektrycznego autobusu miejskiego (w sumie cały projekt kosztował 9 mln zł). – Można powiedzieć, że te 3 mln zł grantu wygenerowały w sumie ponad 70 mln zł przychodu ze sprzedaży, bo za taką kwotę sprzedaliśmy dotychczas miejskie autobusy – twierdzi Mateusz Figaszewski, rzecznik Solarisa.

W 2015 r. NCBR przeznaczyło dla Solarisa niespełna 2 mln zł na systemy informatyczne do zastosowania w autobusach i tramwajach. Z kolei poznański Instytut Pojazdów Szynowych otrzymał 6,6 mln zł na opracowanie lekkiego autobusu szynowego i 7 mln zł na platformę zmodernizowanych lokomotyw 6-osiowych. Pieniądze dostały liczne mniejsze firmy na innowacje związane z nawierzchnią torową i siecią trakcyjną.

– W 2015 r. dofinansowaliśmy 69 projektów mających charakter pozytywnych innowacji w transporcie, za ponad 414 mln zł, przy dofinansowaniu NCBR na poziomie 255 mln zł. W sumie od początku działalności NCBR 265 projektów dotyczyło dofinansowania dla innowacji w transporcie – mówi Alicja Tatarczuk-Nowik, rzeczniczka NCBR.
Na co pójdą pieniądze dla tzw. doliny kolejowej? Obiecująca jest pula dofinansowania z programu InnoTabor, która jest warta ok. 600 mln zł. – Studium wykonalności dla tej branży, przygotowane przez grupę w składzie: Pesa, Newag i Wagony Świdnica (należy do koncernu Greenbrier) zostało pozytywnie ocenione przez NCBR. – O środki na projekty wpisujące się w ten program będą mogły ubiegać się wszystkie firmy (nie tylko te, które go zainicjowały). Trwają prace nad przygotowaniem programu i zakresu tematycznego planowanego konkursu – mówi Paweł Nowak z MR.

Jak powiedziała nam Alicja Tatarczuk-Nowik z NCBR, za pośrednictwem tego źródła mają być wdrażane m.in. technologie pojazdów wysokich prędkości i taboru aglomeracyjnego. A 80 mln zł ma trafić na konkursy organizowane pod kątem potrzeb spółek PKP PLK i PKP Cargo.

Producenci już ustawiają się na miejscach startowych do rywalizacji o rządowe pieniądze z programów. Jak usłyszeliśmy w Pesie, producent ma w zanadrzu koncepcje nowych pojazdów, na które będzie chciał zdobyć rządowy zastrzyk pieniędzy. Planów na razie nie chce upubliczniać. – Jesteśmy przygotowani do rozpoczęcia budowy nowego centrum badań i rozwoju. Znajdą się w nim m.in. nowoczesne laboratoria, centrum wzornictwa i pomieszczenia dla kilku zespołów projektowych – zapowiada Maciej Grześkowiak.
– Będziemy rozwijali nasz projekt ultralekkiego autobusu, mimo braku rządowego wsparcia, chociaż z nim byłoby nam łatwiej. W przyszłości będziemy się ubiegali o kolejne dofinansowanie – mówi rzecznik Solarisa.

NCBR to tylko jedno ze źródeł bezzwrotnych dotacji. – Branża taborowa skorzysta także ze środków z innych programów unijnych. – Dostawcy taboru w projektach kolejowych i transportu publicznego mogą liczyć na dofinansowanie m.in. w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko – przypomina Paweł Nowak z Ministerstwa Rozwoju.
W latach 2008–2015 NCBR dofinansowało w ramach innowacji w transporcie w sumie 265 projektów transportowych – kolejowe, drogowe, morskie i lotnicze – kwotą ponad 1,7 mld zł. Z wkładem własnym beneficjentów dało to w sumie ponad 2,3 mld zł.

Dwoma z czterech filarów planu Morawieckiego ma być reindustrializacja i innowacyjność. To m.in. dzięki nim rząd chce uzyskać wzrost udziału inwestycji w PKB z obecnych 18 proc. do 25 proc. lub więcej.

>>> Czytaj też: Polska wyrwie się z peryferyjności? Rząd zaprezentował plan Morawieckiego