WHO: bieżąca sytuacja epidemiologiczna w zagrożonych państwach
W Demokratycznej Republice Konga potwierdzono dotąd 121 przypadków zakażenia wirusem Ebola oraz 17 zgonów. Obecnie mówi się o około 1077 podejrzanych przypadkach zakażenia oraz 246 podejrzanych zgonach w jej wyniku.
Do rozprzestrzeniania się epidemii dochodzi w 15 strefach zdrowia DRK w prowincjach Ituri, Kiwu Północne i Kiwu Południowe. Najbardziej dotknięte strefy to Mongbwalu, Rwampara i Bunia, na które przypada 96 proc. podejrzewanych przypadków i 79 proc. potwierdzonych przypadków.
Ognisko choroby rozprzestrzeniło się również na sąsiednią Ugandę. Według danych WHO liczba osób z potwierdzonym zakażeniem w tym kraju wzrosła do siedmiu. Doszło także do jednego potwierdzonego zgonu. Trzy z tych przypadków są związane z podróżami z DRK.
Uganda zamyka granicę z DRK
W ocenie Ministerstwa Zdrowia Ugandy, epidemia eboli w Demokratycznej Republice Konga stwarza ryzyko rozprzestrzeniania się na sąsiednie terytorium. W związku z tym krajowa grupa zadaniowa ds. wirusa Ebola pod przewodnictwem wiceprezydentki Ugandy Jessicki Alupo podjęła decyzję o tymczasowym zamknięciu granicy ze skutkiem "natychmiastowym".
Granicę będą mogły przekroczyć jedynie: upoważnione zespoły reagowania na Ebolę, operacje humanitarne, transport żywności i ładunków oraz środki bezpieczeństwa, podlegające ścisłym protokołom kontroli stanu zdrowia i monitorowania. Ponadto, każda osoba wjeżdżająca do Ugandy z Konga w okolicznościach nadzwyczajnych zostanie poddana obowiązkowej 21-dniowej izolacji.
Dyrektor WHO z apelem do obywateli DRK
Problemem, który pogarsza skutki epidemii Eboli w DRK, jest trwający w regionie będącym epicentrum zakażeń konflikt zbrojny między rebeliantami, a siłami rządowymi. Walki i rzadki szczep wirusa powodują, że pracownicy ochrony zdrowia mają praktycznie związane ręce i nie są w stanie zatrzymać dalszego rozprzestrzeniania się zakażeń.
Wschodnia część Demokratycznej Republiki Konga stoi teraz w obliczu katastrofalnego zderzenia chorób i konfliktu, a epidemia wirusa Ebola w prowincji Ituri wyprzedza reakcję na tę sytuację – napisał w orędziu dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.
Zwrócił uwagę, że konflikt i przymusowe przesiedlenia ludności utrudniają dotarcie do osób potrzebujących pomocy i zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom ochrony zdrowia. Podkreślił, że nawet tymczasowe zawieszenie broni, uratowałoby życie wielu osób. - Dajcie nam przestrzeń, abyśmy mogli pomóc tym, którzy najbardziej tego potrzebują – zaapelował Ghebreyesus,
Nasze zespoły są już na miejscu i zostaną tak długo, jak będzie to konieczne. A kiedy ta epidemia się skończy, nie znikniemy po cichu. Nie zapomnimy o Was. Zostaniemy i będziemy nadal z Wami współpracować, aby budować systemy opieki zdrowotnej, które chronią każdego człowieka w każdej społeczności – mówił zwracając się do obywateli DRK.
Europejska agencja monitoruje sytuację dotyczącą epidemii
Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) cały czas stoi na stanowisku, że prawdopodobieństwo zakażenia osób mieszkających w państwach członkowskich Unii Europejskiej jest bardzo niskie. ECDC poinformowała, że na początku tygodnia Włochy zgłosiły dwa podejrzane przypadki u pasażerów, którzy przylecieli z Ugandy. Jednak późniejsze badania wykluczyły zakażenie wirusem Ebola.
Sprawy dotyczą kobiety z Lurate Caccivio i mężczyzny z Bulgarograsso, którzy powrócili z Ugandy w ten weekend wraz z innymi członkami swoich rodzin po spędzeniu około trzech miesięcy jako pracownicy pomocy humanitarnej. Pacjentów przeniesiono profilaktycznie do specjalistycznego ośrodka leczenia chorób zakaźnych wysokiego ryzyka po wystąpieniu objawów, gdzie przeprowadzono badania zgodnie z protokołami krajowymi i międzynarodowymi.
Austriacki dziennik Kronen Zitung poinformował w czwartek, osoba z północnego dystryktu Austrii - Urfahr-Raum -została przyjęta do szpitala na diagnostykę z powodu objawów chorobowych. Od czasu powrotu z Ugandy była ona izolowana i leczona zgodnie z wytycznymi medycznymi. Jak dodała gazeta, wstępne badanie krwi nie wykazało oznak zakażenia wirusem Ebola.
Epidemia Eboli w środkowej Afryce
Pierwsze sygnały o możliwej epidemii pojawiły się 5 maja 2026 r. WHO otrzymała wtedy alert dotyczący nieznanej choroby o wysokiej śmiertelności zgłoszonej w Mongbwalu Health Zone, w prowincji Ituri. Po tym jak zespół szybkiego reagowania WHO przeprowadził dochodzenie,15 maja 2026 r. potwierdzono, że badana choroba jest wywołana przez wirus Bundibugyo.
Zdaniem ekspertów WHO zagrożenie ma zasięg międzynarodowy. Jednocześnie stwierdzili, że ogólne ryzyko dla zdrowia publicznego związane z obecnym ogniskiem BVD jest bardzo wysokie na poziomie krajowym i regionalnym, ale niskie na poziomie globalnym.
Większość zdiagnozowanych bądź podejrzewanych przypadków zakażenia dotyczy osób w wieku od 20 do 39 lat, przy czym kobiety stanowią ponad 60 proc. ogółu. Według WHO sugeruje to znaczne ryzyko związane z transmisją w gospodarstwach domowych i wśród opiekunów zajmujących się dziećmi lub innymi członkami rodziny. Jednak cały czas trwa dochodzenie epidemiologiczne w celu określenia źródeł zakażenia oraz dróg przenoszenia.
Czym jest wirus Bundibugyo?
Wirus Bundibugyo to jedna z odmian Eboli wywołujący ciężką gorączkę krwotoczną. BVD przenosi się na ludzi poprzez bliski kontakt z krwią lub wydzielinami zakażonych dzikich zwierząt (np. nietoperze, małpy i małpiatki). Następnie może zacząć rozprzestrzeniać się poprzez kontakty międzyludzkie.
Okres wylęgania wynosi od 2 do 21 dni. Do momentu pojawienia się objawów osoby nie są zakaźne. Objawy pojawiają się zwykle nagle, obejmując:
- gorączkę,
- zmęczenie,
- bóle mięśni,
- ból głowy i ból gardła.
Inne możliwe objawy to
- wymioty,
- biegunka,
- wysypka,
- objawy niewydolności nerek i wątroby,
- w niektórych przypadkach krwawienia wewnętrzne i zewnętrzne (np. krwawienie dziąseł, krew w stolcu).
W dwóch poprzednich ogniskach Eboli zgłoszonych w Ugandzie i DRK średnie wskaźniki śmiertelności wynosiły od 30 do 50 proc. Ostatnie ognisko BVD zostało zgłoszone 17 sierpnia 2021 r. przez Ministerstwo Zdrowia DRK w Prowincji Orientale. Zgłoszono wówczas łącznie 59 przypadków (38 potwierdzonych i 21 prawdopodobnych), w tym 34 zgony.
W przeciwieństwie do choroby wywołanej wirusem Ebola Zair, nie istnieje zatwierdzona szczepionka ani specyficzne leczenie przeciw chorobie wywołanej wirusem Bundibugyo. Trwają działania badawczo-rozwojowe mające na celu koordynację prac nad potencjalnymi medycznymi środkami przeciwdziałania.
