Forsal logo

Wyrok TSUE może mieć znaczenie dla ok. 18 mln kredytów. Ich wartość to nawet 190 mld zł

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 lutego 2025, 08:58
tsue curia
Wyrok TSUE może mieć znaczenie dla ok. 18 mln kredytów. Ich wartość to nawet 190 mld zł/shutterstock
Wydane rozstrzygnięcie będzie miało istotne znaczenie dla blisko 18 milionów spłacanych kredytów, których wartość można szacować na ok. 190 mld zł - ocenił radca pracy Wojciech Bochenek. Orzeczenie otwiera klientom drogę do tzw. darmowego kredytu - dodała prawniczka Karolina Wysmułek.

Wyrok TSUE ws. kredytów

Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) orzekł w czwartek, że w razie niewykonania obowiązku informacyjnego bank może zostać pozbawiony prawa do odsetek. Chodzi o sprawę dotyczącą kredytu konsumenckiego; polski sąd zwrócił się do Trybunału z pytaniami prejudycjalnymi. "Może tak być nawet wtedy, gdy indywidualna waga naruszenia tego obowiązku i jego konsekwencje dla konsumenta będą się różnić w zależności od przypadku" - podano w komunikacie.

Według mecenasa Wojciecha Bochenka, wyrok Trybunału jest bardzo prokonsumencki. "Trybunał uznał, że błędne wyliczenie RRSO prowadzi do dezinformacji konsumenta, niezależnie od tego czy zostało w umowie zaniżone czy też zawyżone, a jednostronna modyfikacja warunków przez kredytodawcę jest niedopuszczalna" - ocenił radca prawny Wojciech Bochenk z kancelarii Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy.

Ogromna rola obowiązku informacyjnego

Wskazał, że w orzeczeniu podkreślono ogromną rolę obowiązku informacyjnego, jaki ciąży na bankach wobec klientów. "Konsument powinien otrzymać pełny zakres informacji pozwalający mu w sposób świadomy podjąć decyzję o zawarciu umowy, a jej treść powinna być sformułowana prostym, jednoznacznym i zrozumiałym językiem pozwalającym zweryfikowanie działania banku np. w zakresie obliczenie RRSO czy zmiany opłat i prowizji" - dodał. Ocenił, że wydane rozstrzygnięcie będzie miało istotne znaczenie dla blisko 18 milionów czynnie spłacanych kredytów, których wartość można szacować na ok. 190 mld zł.

Z kolei według prawniczki Karoliny Wysmułek z kancelarii Wysmułek, Sysło i Wspólnicy wyrok TSUE oznacza, że jeśli w umowie znajdują się zapisy naruszające ustawę o kredycie konsumenckim, to kredytobiorca uprawniony jest do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu. "Skutkiem jest spłata wyłącznie kapitału, czyli tego co konsument rzeczywiście otrzymał od banku (kapitał), bez żadnych dodatkowych kosztów okołokredytowych jak również bez odsetek w przyszłości tzw. darmowy kredyt" - wyjaśniła.

Osią sporu było niesłuszne naliczenie przez kredytodawcę odsetek

W sprawie rozstrzygniętej przez Trybunał osią sporu było niesłuszne naliczenie przez kredytodawcę odsetek od wypłaconej kwoty oraz kredytowanych kosztów, bez wcześniejszego poinformowania o tym fakcie konsumenta. Umowa zawierała także postanowienia umożliwiające zmianę opłat i prowizji na niejasnych warunkach, bez możliwości ich weryfikacji przez konsumenta.

Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie skierował do TSUE pytania prejudycjalne dotyczące naruszenia obowiązku informacyjnego przez kredytodawcę, zgodności zapisów umownych dotyczących możliwości zmiany opłat i prowizji oraz zasadności stosowania sankcji kredytu darmowego niezależnie od skali naruszenia. Należy podkreślić, że sankcja kredytu darmowego jest jedynym środkiem przewidzianym w polskim porządku prawnym za dokonanie przez bank ww. naruszeń, stąd też uznana została za proporcjonalny środek odstraszający przed nieuczciwymi praktykami pożyczkodawców.

Obecnie w sądach toczy się około 12 tys. spraw opartych na sankcji kredytu darmowego, głównie dotyczących błędnego wyliczenia RRSO i braku przejrzystych informacji dla konsumentów. Decyzja TSUE może przyspieszyć rozstrzygnięcia tych spraw i wpłynąć na wzrost roszczeń dochodzonych przeciwko kredytodawcom. "Nie ulega wątpliwości, że dzisiejszy wyrok będzie bardzo mocno akcentowany przez polskie sądy, a kredytobiorcy zyskają dzięki temu dodatkowe argumenty w walce o swoje roszczenia" - podsumowała radca prawny Karolina Wysmułek. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTysiące migrantów przedostało się do Hiszpanii. Czechy chcą "natychmiastowego zamknięcia strefy Schengen" »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj