Szydło: Polska i Stany Zjednoczone są partnerami. Możemy na siebie liczyć

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 stycznia 2017, 15:40
Polska i Stany Zjednoczone są partnerami; bez względu na to, co się będzie działo możemy na siebie liczyć - powiedziała w piątek premier Beata Szydło. Zadeklarowała pogłębianie współpracy Polski z USA.

Szefowa rządu była pytana w piątek na konferencji prasowej, czy ostatnie wypowiedzi prezydenta elekta , który pochwalił m.in. Brexit i krytykował Unię Europejską oraz NATO, są dla Polski ostrzeżeniem.

"Dziś jest ten dzień, kiedy już oficjalnie obejmie swój urząd. Myślę, że od tego momentu będziemy odliczać ten czas jego prezydentury i ją oceniać. Zaczekajmy, to jest wszystko przed nami, (przed nami są) pierwsze decyzje, również to, jakie decyzje będą podejmowali jego współpracownicy, jego administracja" - zaznaczyła Szydło.

Jak podkreśliła, dla Polski ważne jest to, że Stany Zjednoczone są naszym ważnym sojusznikiem w NATO. "Niedawno do Polski przyjechali amerykańscy żołnierze, decyzje szczytu NATO w Warszawie podjęte w ubiegłym roku są realizowane, wzmacniana jest flanka wschodnia. To są wymierne przykłady tego, że Polska i Stany Zjednoczone są partnerami i będziemy - bez względu na to jaki będzie czas i co się będzie działo - mogli na siebie liczyć" - zapewniła premier.

"Będziemy pogłębiali tę współpracę i wierzę w to, że ta nasza wzajemna relacja będzie coraz lepsza" - przekonywała szefowa rządu.

W niedawnym wywiadzie dla brytyjskiego "Timesa" i niemieckiego "Bilda" amerykański prezydent elekt ocenił, że decyzja o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej była związana z poczuciem zagrożenia brytyjskiej tożsamości, wywołanym przez europejski kryzys uchodźczy.

Trump ocenił NATO jako organizację przestarzałą, ponieważ "zostało zaprojektowane wiele, wiele lat temu". " ma problemy. Jest przestarzałe, ponieważ zostało zaprojektowane wiele, wiele lat temu. Po drugie, kraje (członkowskie) nie płacą tyle, ile powinny" - mówił Trump, podkreślając, że jest to "nie fair". Jak dodał, Sojusz nie zatroszczył się o walkę z terroryzmem. "Abstrahując od tego, uważam NATO za bardzo ważne" - podkreślił.

Prezydent elekt określił też Unię Europejską jako instrument niemieckiej dominacji, której celem jest pokonanie Stanów Zjednoczonych w handlu międzynarodowym. Z tego też powodu jest mu wszystko jedno, czy UE się rozpadnie, czy też pozostanie jednością.

W piątek odbędzie się zaprzysiężenie 45. prezydenta USA. przyrzeknie bronić konstytucji i wygłosi mowę, w której ma się skoncentrować na strukturalnych problemach Ameryki i, jak piszą media, być może wyjaśni sprzeczności zawarte w jego programie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj