Pegasus to szpieg w telefonie. Zhakuje centrum naszego życia [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
7 września 2019, 08:45
Uzależnienie od smartfonów
smartfon/Shutterstock
Ogromną zaletą Pegasusa i podobnych mu programów jest to, że udostępniają tak potężne funkcje w łatwy i prosty sposób. Przy kawie i serniku za pomocą kilku klików można wejść w posiadanie ogromnej ilości informacji - mówi Łukasz Olejnik, niezależny badacz i doradca cyberbezpieczeństwa i prywatności.
4308221-u74a54-lukasz-20olejnik-fot-20studio-20kolecki-materialy-20prasowe-20-p.jpg
Łukasz Olejnik niezależny badacz i doradca cyberbezpieczeństwa i prywatności, research associate w Centre for Technology and Global Affairs Uniwersytetu Oxfordzkiego. Był doradcą ds. cyberwojny w Międzynarodowym Komitecie Czerwonego Krzyża w Genewie

Nie. Jeśli miałoby to być najpotężniejsze narzędzie inwigilacji, to musielibyśmy doprecyzować: w odniesieniu do czego? Do innych metod czy do innych tego typu systemów? Nie ma większego sensu porównywanie podsłuchu laserami czy mikrofonami do Pegasusa. Takie oprogramowania rządzą się własnymi prawami, mają zalety i ograniczenia. Inna sprawa, że to rozwiązanie bardzo efektywne. Ale zostawiając na marginesie zapotrzebowanie na chwytliwe nagłówki prasowe – sprawa jest złożona i poważna.

To oprogramowanie dostępowe działające na zasadzie hakowania obranego celu – przełamania zabezpieczeń smartfona – w celu dokonania pewnych działań: z reguły pozyskania informacji o użytkowniku. Przy czym Pegasus nie jest jedynym takim wielofunkcyjnym „kombajnem”, choć to faktycznie bardzo złożone i kompleksowe narzędzie. Jedną z cech takich systemów jest to, że do korzystania z nich nie jest wymagana ekspercka wiedza. W zespołach, które ich używają, nie trzeba budować kompetencji, co przez niektórych jest uznawane za zaletę – bo można iść na skróty, szybciej. A przez innych za wadę – ludziom, którzy wykorzystują takie systemy, może brakować rzeczywistej świadomości działania tej infrastruktury. No, i pamiętajmy jeszcze o tym, że Pegasus pozostaje pod kontrolą twórców – izraelskiej NSO Group.

>>> Czytaj też: Ile politycy płacą za pranie nam mózgów w internecie i jak to robią

W pewnym sensie tak. Choć nie lubię używać tego określenia, które niewiele dziś już znaczy. Lepiej stosować inne: oprogramowanie szpiegowskie, spyware. W uproszczeniu Pegasus infekuje urządzenie użytkownika. Ale żeby zrozumieć, w jaki sposób do tego dochodzi, trzeba wyjaśnić, jak działa przełamywanie zabezpieczeń.

Aplikacje w smartfonie – może być to przeglądarka internetowa, klient poczty e-mail, gra, komunikator lub aplikacja do odczytywania i wysyłania SMS – to oprogramowanie, któremu twórcy nadali określone funkcje. Programy pracują, interpretując dane wejściowe – to mogą być np. działania podejmowane przez użytkownika, a w przypadku komunikatorów – choćby wiadomości przychodzące. W uproszczeniu przełamywanie zabezpieczeń to dostarczenie specyficznie spreparowanych danych, by wykorzystać niedoskonałości aplikacji.

Użytkownik może otrzymać SMS czy e-maila z odpowiednio przygotowanym linkiem. Po jego uaktywnieniu, czyli wejściu na stronę WWW, spreparowane dane są „wstrzykiwane” do oprogramowania. To tylko jedna z metod.

Po skutecznym ataku mamy do czynienia ze swego rodzaju magią, bo okazuje się, że można wbudowywać w program dodatkowe funkcje. Wyobraźmy sobie, że odkryliśmy, siedząc przed telewizorem, jak za pomocą wciśnięcia kombinacji klawiszy na pilocie doprowadzić do tego, że aktorzy w nagranym filmie mówią i robią rzeczy nieprzewidziane przez jego twórców. Właśnie w taki sposób, po obejściu standardowego trybu działania np. przeglądarki, a później systemu operacyjnego, zaczyna pracować nasz smartfon.

>>> Całą rozmowę można znaleźć w weekendowym wydaniu Magazynu DGP i na EDGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj