Tusk: "Nie będziemy łupili banków. Proponujemy tylko lekkie zaciśnięcie pasa"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 sierpnia 2010, 15:57
Nie będziemy opodatkowywali transakcji ani łupili banków tylko dlatego, że opozycja wpadła na taki pomysł - powiedział we wtorek premier Donald Tusk, pytany czy rząd wprowadzi podatek bankowy. Zapowiedział jednak "bardzo ostrożną" propozycję, "do przeżycia" dla banków.

W ubiegłym tygodniu PiS zaproponował wprowadzenie podatku, który płaciłyby banki, zamiast podwyżki stawki VAT z 22 na 23 proc. Według polityków PiS, dałoby to większe środki do budżetu i nie uderzałoby finansowo w społeczeństwo.

>>> Czytaj też: Podatek od banków zamiast podwyżki VAT?

Premier propozycję tę nazwał "bałamutną". "W przeciwieństwie do PiS-u, my rozumiemy, że pieniądze w bankach, to są pieniądze obywateli" - powiedział premier.

"Przypominam też, że w tych państwach europejskich, w których nałożono taki podatek, albo rozważa się jego nałożenie, rok temu czy dwa lata temu, te państwa włożyły gigantyczne pieniądze w banki. Wpompowano w nie miliardy, setki miliardów euro i teraz chce się tak nieśmiało procencik z tego odzyskać" - dodał. Wyjaśnił, że Polska i Polacy nie mają potrzeby odzyskania pieniędzy z banków, ponieważ w czasie kryzysu banki w Polsce okazały się stabilne, nie ma też w naszym kraju poczucia, że banki okradły klientów.

Premier przyznał jednak, że rząd prawdopodobnie wprowadzi ustawę wzorowaną na rozwiązaniach brytyjskich. Wyjaśnił, że w Wielkiej Brytanii nałożono taki podatek, jednak "bardzo ostrożny". Tłumaczył, że nie będzie dotyczył on obrotu, nie będzie opodatkowaniem transakcji. Zapewnił, że rząd zrobi wszystko, by nie zagrażało to kondycji banków, "nawet jeśli będzie pewną dokuczliwością".

"Nie mamy wrażenia, żeby banki zbiedniały w ciągu ostatniego czasu. Jeśli proponujemy wszystkim - takie lekkie zaciśnięcie pasa i powściągnięcie swoich apetytów - to powinno rzeczywiście dotyczyć wszystkich, także banków. Ale nie chcemy - tak jak na to wskazuje atmosfera w niektórych państwach - żadnej nagonki na banki" - zaznaczył szef rządu.

Zapowiedział, że w tej sprawie "należy spodziewać się bardzo powściągliwych propozycji, dających pewną korzyść z punktu widzenia publicznego, ale do przeżycia dla banków". "Będziemy proponowali rozwiązanie bezpieczne dla klientów banków, niezbyt dokuczliwe dla banków i przynoszące pewną korzyść z punktu widzenia budżetu państwa" - powiedział premier.

Zaznaczył jednak, że te korzyści nie będą bardzo znaczące. Dodał, że nie ma się co łudzić, że przyniesie to budżetowi "wielomiliardowe przypływy gotówki".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj