Skandal w brytyjskim "Daily Telegraph". Dzienik nie chciał pisać o aferze banku HSBC

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lutego 2015, 07:36
Skandal w brytyjskim "Daily Telegraph". Media podają, że ten poczytny, opiniotwórczy dziennik łamał zasady dziennikarskiej rzetelności w pogoni za zyskiem. Brytyjskie gazety twierdzą, że pismo, uchodzące za czołowego obrońcę wolności słowa, naginało linię redakcyjną do wymogów wielkich korporacji płacących mu za reklamę.

Burzę rozpętał znany felietonista "Telegrapha" Peter Oborne, wymawiając posadę i żądając dymisji szefa zarządu. Powodem było traktowanie w rękawiczkach banku HSBC, przyłapanego na ułatwianiu klientom unikania podatków. W wywiadzie dla brytyjskiej telewizji dziennikarz zarzuca swemu pismu, że ignorowało tę sprawę, albo zamieszczało na jej temat maleńkie wzmianki na dalszych stronach. 

>>> Czytaj też: "Swissleaks": Zarzuty wobec banku HSBC

Brytyjskie gazety wytykają "Telegraphowi", że redakcja tak samo łagodnie traktowała Royal Bank of Scotland oraz innego wielkiego klienta reklamowego, koncern Sony. Według "Timesa", "Telegraph" naciągał nawet recenzje filmów "Furia" z Bradem, Pittem i kreskówki "Jak ukraść Księżyc" produkcji Sony. Dziennikarze "Telegrapha" mówili telewizji BBC, że podobne redakcyjno-reklamowe umowy zawarto też z Rosją i Chinami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: bankimedia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj