Nadciąga fala protestów. Strajkować będą pocztowcy, stewardessy, pracownicy socjalni

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 czerwca 2020, 09:42
Protest przedsiebiorców w Warszawie
<p>Protest przedsiębiorców w Warszawie</p>/Agencja Gazeta
Po rolnikach i przedsiębiorcach przyszedł czas na pocztowców, stewardessy i pracowników socjalnych: w sobotę organizują wspólną pikietę; a już szykują się kolejne. Lato może być gorące.

Jak pisze "Rzeczpospolita", na ulice wyjdą w sobotę pocztowcy, którym nowy zarząd państwowej spółki chce obniżyć pensje.

"Operator tłumaczy to kiepską kondycją: Poczta Polska od stycznia do maja zanotowała rekordowy 21- proc. spadek w usługach listowych. Piotr Moniuszko, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty, tłumaczy nam, że na wynagrodzeniach operator oszczędzi 12 mln zł" - czytamy.

Według "Rzepy", podczas pikiety będzie, zgodnie z pandemicznymi przepisami, do 150 osób.

Jak podaje dziennika, protestować z pocztowcami przed Ministerstwem Aktywów Państwowych będą związkowcy z LOT i państwowych kolei oraz pracownicy socjalni.

"Organizatorem protestu jest Związkowa Alternatywa, która przekonuje, że w spółkach Skarbu Państwa trwa atak na związkowców. Skarżą się oni, że zamiast dialogu są zwolnienia, a zamiast troski o stabilne zatrudnienie – promowanie umów śmieciowych i oszczędności" - czytamy.

"Rz" pisze, że sytuację zaognił dodatkowo kryzys związany z pandemią koronawirusa. Na początku czerwca protestowali już przedsiębiorcy, którym przewodził kandydat na prezydenta Paweł Tanajno. Wcześniej wielokrotnie robili to rolnicy, m.in. w marcu, przeciwko zamykaniu bazarów i targowisk. Teraz cięcia pensji sprawiły, że Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego wszedł w spór zbiorowy z pracodawcą, czyli PLL LOT.

"Coraz bardziej napięta jest sytuacja w Państwowych Portach Lotniczych i Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Związkowcy mówią o spodziewanych protestach również w spółkach kolejowych i energetycznych. Rośnie też niezadowolenie wśród górników (którzy oskarżają rząd o to, że nie potrafi poradzić sobie z koronawirusem rozprzestrzeniającym się w kopalniach) i przedstawicieli branży turystycznej (która przez epidemię znalazła się w głębokim kryzysie)" - czytamy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj