Chińskie władze zadowolone z rezultatów "oczyszczania internetu"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 listopada 2013, 13:23
Ziemia, Internet
Ziemia, Internet/ShutterStock
Chińskie władze ogłaszają sukces kampanii "oczyszczania internetu". Cenzorzy walczą z tym, co nazywają rozsiewaniem plotek i fałszywych informacji.

Obrońcy praw człowieka twierdzą zaś, że kampania to kolejny etap zwiększania kontroli na chińską siecią www.

Wystarczy, że informacja umieszczona przez nas na blogu, mikroblogu, a nawet komentarz pod artykułem zostanie skopiowany 500 razy, a w Chinach za to grozi nam więzienie. O ile chińscy cenzorzy uznają nasz komentarz za nieprawdziwą informację lub coś, co godzi w "porządek publiczny".

>>> Czytaj też: Chiny częściowo zrezygnują z cenzury w intenecie

Jeden z przedstawicieli chińskich władz ogłosił, że kampania już przyniosła pozytywne skutki i cieszy się poparciem społecznym. Tej opinii nie podzielają jednak obrońcy praw człowieka, dla których nowe regulacje to kolejny sposób na walkę ze wszelkimi przejawami niezależności w sieci.

Chińczycy najchętniej krytykowali władze lub wypowiadali się o kwestiach drażliwych dla partii właśnie na portalach społecznościowych. Eksperci uważają, że nowe prawo ma pełnić funkcję "straszaka" na krytyków, których w ostatnich latach w chińskim internecie nie brakowało.

>>> Czytaj też: Chiny mają już prawie 600 mln internautów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj