Forsal logo

WikiLeaks: Amerykanie inwigilowali prezydentów Francji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 czerwca 2015, 07:35
Francois Hollande zwołał na dziś spotkanie Rady Obrony. Powodem jest kolejna publikacja WikiLeaks.

Na demaskatorskim portalu ujawniono dokumenty, z których wynika, że amerykańskie służby specjalne inwigilowały trzech francuskich prezydentów - właśnie Hollande'a a także jego poprzedników Nicolasa Sarkozy'ego i Jacquesa Chiraca.

Ujawnione materiały mają pochodzić z Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Według WikiLeaks, prezydenci Francji, a także tamtejsi ministrowie i wysocy rangą urzędnicy byli objęci tajnym programem inwigilacji. Sprawdzano między innymi ich kontakty. W grę mogły wchodzić podsłuchy, o czym pisze między innymi francuski dziennik "Liberation".

Jak czytamy na stronie WikiLeaks, dokumenty to w większości streszczenia rozmów, jakie najważniejsze osoby we Francji toczyły w latach 2006-2012 na najważniejsze dla ich kraju tematy - takie jak relacje z Niemcami, grecki kryzys finansowy czy przyszłość Unii Europejskiej.

Cytowany przez WikiLeaks założyciel portalu Julian Assange powiedział, że Francuzi mają prawo wiedzieć, iż ich władze były celem wrogiej inwigilacji ze strony sojusznika. Zapowiedział też, że już wkrótce światło dzienne ujrzą kolejne rewelacje.

>>> Czytaj też: Paryż chce być gospodarzem Olimpiady w 2014 roku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj