Francja na razie nie potwierdza, że Amri przejechał przez jej terytorium

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
23 grudnia 2016, 20:43
Francja nie potwierdziła na razie doniesień mediów, że Anis Amri - zastrzelony w piątek w Mediolanie przez włoską policję domniemany sprawca zamachu na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie - przejechał w trakcie ucieczki z Niemiec przez jej terytorium.

"Wzywam do jak największej ostrożności w odniesieniu do krążących obecnie informacji. Jedynie dochodzenia pozwolą na dokładne ustalenie faktów" - oświadczył w piątek wieczorem w Paryżu minister spraw wewnętrznych Bruno Le Roux. Jak zaznaczył, jest w kontakcie z szefami MSW Niemiec i Włoch.

Włoska agencja Ansa podała, że Amri dostał się z Chambery we Francji do Turynu, skąd kontynuował podróż pociągiem do Mediolanu. Według mediów, przy jego zwłokach znaleziono dokumentujący tę trasę bilet kolejowy. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj