Ani europejski, ani wolnorynkowy. Macron stawia na Francję

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 sierpnia 2017, 07:54
Emmanuel Macron
Emmanuel Macron/ShutterStock
Włochy mają coraz więcej pretensji do francuskiego prezydenta.

Nie minęły jeszcze trzy miesiące, odkądobjął urząd prezydenta Francji, a w coraz mocniej słychać rozczarowanie, że nie jest on ani tak proeuropejski, ani tak wolnorynkowy, jak obiecywał.

Niezadowolenie z polityki francuskiego prezydenta najgłośniej wyrażają Włosi, którzy bardzo liczyli, że młody mąż stanu nadanowego dynamizmu i zrównoważy wpływy Rzym miał w ostatnich kilku latach mnóstwo pretensji do niemieckiej kanclerz – zwłaszcza z powodu narzucanej innym państwom polityki oszczędności budżetowych, regulacji bankowych oraz braku pomocy w rozwiązywaniu kryzysu migracyjnego. nie tylko nie spełnia włoskich nadziei, ale po kilku tygodniach urzędowania jest postrzegany na prawie z taką niechęcią jak Merkel.

>>> CAŁY TEKST W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj