Niedziński: Katalonia będzie niepodległa. Kiedyś [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 października 2017, 08:38
Katalonia flaga
Katalonia flaga/ShutterStock
Argumenty Katalończyków na rzecz niepodległości można zrozumieć. Są odrębnym narodem z własną, długą historią, odrębnym językiem, innymi zwyczajami. Skoro tylko w tym wieku niezależnymi państwami stały się 680-tysięczna Czarnogóra czy 2-milionowe Kosowo, to dlaczego nie miałaby takiego statusu mieć 7,5-milionowa, znacznie lepiej przygotowana do samodzielnego życia Katalonia?

Nie sposób zaprzeczyć temu, że były okresy, w których Katalończycy byli przez władze w Madrycie autentycznie prześladowani, np. gdy za rządów Francisco Franco zabronione było mówienie po katalońsku. W demokratycznej Hiszpanii Katalonia cieszy się dużą autonomią, ale tamte rany w głowach Katalończyków tkwią głęboko. Albo argumenty ekonomiczne. Konkretne liczby są sporne, ale tego, że Katalonia od zawsze więcej wpłacała do budżetu centralnego, niż z niego dostaje, nie kwestionuje nawet Madryt. Nikt też nie podważa statystyk mówiących, że Katalonia ma lepiej rozwiniętą gospodarkę, wyższą wydajność pracy, więcej eksportuje, ma więcej innowacyjnych przedsiębiorstw i gdyby była niepodległym państwem, mogłaby z powodzeniem funkcjonować w świecie. Można zrozumieć frustracje Katalończyków z powodu tego, że kolejne hiszpańskie rządy uciekają od dyskusji na temat kształtu państwa, a ich ambicje tłumią za pomocą wyroków sądowych. A nawet można uznać argumenty o tym, że hiszpańska polityka jest bardziej skorumpowana i zepsuta.

Oczywiście Madryt też ma swoje racje. Nie chodzi tylko o obronę jedności kraju, który w razie secesji Katalonii zapewne zacznie się dalej rozpadać. Katalończycy są odrębnym narodem, ale jednak spokrewnionym z Hiszpanami (Kastylijczykami). Mają nowoczesną gospodarkę także dlatego, że od wieków są częścią Hiszpanii. Nikt dziś nie jest prześladowany za mówienie po katalońsku, bo rząd intensywnie wspiera ten język i prędzej jego nieznajomość niż znajomość jest problemem. A wbrew temu, co mówią niektórzy katalońscy politycy, Hiszpania wcale nie jest niemal upadłym państwem, tylko pomimo wszelkich zawirowań historii jest całkiem udanym bytem.

>>> CAŁY TEKST W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj