Zgodnie z danymi Eurostatu polski eksport żywności do Czech w ostatnich latach rośnie wyraźnie wolniej niż do pozostałych krajów unijnych. Dotyczy on aż w 15 z 24 kategorii produktowych, co doprowadziło do spadku udziału Czech w strukturze geograficznej polskiego eksportu w tych kategoriach.

"Gorsze wyniki polskiego eksportu do Czech nie wynikają z problemów z eksportem w pojedynczych kategoriach, lecz mają one charakter systemowy. W naszej ocenie gorsze wyniki polskich eksporterów żywności na czeskim rynku w znacznym stopniu związane są z nasilającymi się w ostatnich latach działaniami protekcjonistycznymi stosowanymi przez Czechy w celu ograniczenia importu żywności z Polski" - poinformowali eksperci banku w "Kwartalniku Agrobiznesu".

Co się dzieje z poziomem inwestycji w Polsce? [STUDIO DGP]

Credit Agricole zauważa, że stosowanie takich praktyk widać po tym jak Czechy wykorzystując przypadek nielegalnego uboju bydła w polskiej rzeźni, utrudniają polskim eksporterom mięsa dostęp do swojego rynku. "Wsparcie dla takiej oceny stanowią wyniki badań firmy PwC z 2015 r., zgodnie z którymi polscy eksporterzy żywności wśród krajów stosujących najbardziej uciążliwe działania protekcjonistyczne w pierwszej kolejności wymieniają Czechy" - napisano.

Można wyodrębnić dwie podstawowe grupy działań protekcjonistycznych stosowanych przez Czechy. Pierwszą grupą działań jest dyskredytowanie polskiej żywności przez nieuzasadnione kwestionowanie jej jakości oraz bezpieczeństwa. Ich przykładem są m.in. opisywane w mediach negatywne kampanie informacyjne w Czechach dotyczące polskiej żywności oraz kwestionowanie przez stronę czeską wiarygodności polskich instytucji nadzorujących bezpieczeństwo żywności.

Druga grupa działań służy osłabianiu konkurencyjności cenowej importowanych produktów. Są to regulacje, których celem jest sztuczne zawyżanie kosztów transakcyjnych. Przykładem takich praktyk są wprowadzone w ostatnim czasie przez Czechy obowiązkowe kontrole polskiego mięsa, które spotkały się z krytyką unijnego komisarza ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności V. Andrukaitisa - wylicza Credit Agricole.

"Wszystkie te działania uderzają w jedną z podstawowych zasad wspólnego rynku UE, którą jest swoboda przepływu towarów. Zgodnie z nią kraje członkowskie UE nie mogą stosować ograniczeń we wzajemnym handlu i muszą na równi traktować produkty krajowe oraz produkty pochodzące z innych krajów UE" - zaznaczają bankowi analitycy.

Według działu analiz Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w 2018 r. udział Czech w całym eksporcie wyniósł 5 proc. W 2016 r. udział Czech w eksporcie wyniósł 7 proc. Prawie 20 proc. wywozu kawy, herbaty i kakao trafiło do Czech.

autor: Anna Wysoczańska

>>> Polecamy: Protekcjonistyczna polityka działa. Słabnie polski eksport do Czech