Minister handlu USA: Koronawirus pomoże w powrocie miejsc pracy z Chin

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 stycznia 2020, 19:49
Koronawirus. Lotnisko w Bangkoku
Koronawirus. Lotnisko w Bangkoku/PAP/EPA
Epidemia koronawirusa przyspieszy powrót do USA i Meksyku miejsc pracy z Chin - ocenił w czwartek amerykański minister handlu Wilbur Ross. Władze Stanów Zjednoczonych planują dalszą ewakuację swoich obywateli z Wuhanu.

"Nie chcę mówić o zwycięskim okrążeniu w związku z bardzo nieszczęśliwą, bardzo szkodliwą chorobą" - stwierdził Ross w wywiadzie dla telewizji Fox. Podkreślił jednak, że "pomoże przyspieszyć", w tym do USA i "prawdopodobnie do Meksyku".

W Stanach Zjednoczonych potwierdzono dotychczas sześć przypadków zakażenia koronawirusem. W tym ogłoszony w czwartek pierwszy przypadek zainfekowania wirusem na terenie USA, w stanie Illinois; zakażony to mąż kobiety, która podróżowała do Chin i u której potwierdzono koronawirusa.

Społeczeństwo obawia się wybuchu epidemii. Amerykańskie magazyny - jak podają media - wyprzedają maski ochronne.

Władze USA planują w przyszłym tygodniu ewakuować z Wuhanu kolejnych swoich obywateli. W mieście tym według szacunków przebywa do tej pory kilkuset Amerykanów.

W środę amerykańskie władze zorganizowały pierwszą zagraniczną ewakuację z Wuhanu drogą powietrzną. Na pokładzie samolotu, który wyleciał z tego chińskiego miasta, znalazło się 210 obywateli USA.

Maszyna w środę wylądowała w bazie amerykańskich sił powietrznych w Kalifornii. Pasażerowie są badani i zostaną w bazie przez co najmniej trzy dni.

Departament Stanu przekazał w czwartkowym oświadczeniu, że planuje w przyszłym tygodniu kolejne takie loty ewakuacyjne.

Epidemia zapalenia płuc wywoływanego przez nowy rodzaj koronawirusa wybuchła w grudniu 2019 roku w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Od tamtej pory w kraju zachorowało 8 149 osób, a kolejne 92 przypadki wykryto za granicą. Z powodu zarażenia zmarło jak dotąd w Chinach 171 osób. Nie pojawiły się doniesienia o zgonach w innych krajach.

Chińskie władze praktycznie odcięły od świata liczący 11 mln mieszkańców Wuhanu i wprowadziły ograniczenia w przemieszczaniu się w kilku okolicznych miastach. Mimo to wirus przedostał się poza granice Chin.

>>> Czytaj też: Koronawirus we Wrocławiu? Obywatel Chin z podejrzeniem zakażenia wrócił z Wuhan

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj