Szczyt strefy euro: Mechanizm pomocy dla bankrutujących krajów może opiewać na 600 mld euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 maja 2010, 23:56
 UE
600 mld euro - tyle według najnowszej propozycji ma być warty stały mechanizm ratowania krajów strefy euro znajdujących się w potrzebie, nad którym dyskutują w Brukseli w nocy z niedzieli na poniedziałek ministrowie finansów UE./ST
600 mld euro - tyle według najnowszej propozycji ma być warty stały mechanizm ratowania krajów strefy euro znajdujących się w potrzebie, nad którym dyskutują w Brukseli w nocy z niedzieli na poniedziałek ministrowie finansów UE.

Decyzja ma zapaść przed otwarciem rynków finansowych w Azji, czyli do godz. 1-2 w poniedziałek. Źródła dyplomatyczne wyjaśniły, że 440 mld euro miałoby pochodzić z pożyczek bilateralnych udzielanych krajom strefy euro przez innych jej członków albo - według innych dyplomatów - zbieranych na rynkach finansowych przez Komisję Europejską dzięki gwarancjom ze strony krajów eurolandu.

Częścią tego pakietu byłby również fundusz w wysokości 60 mld euro. Pieniądze te KE pożyczałaby na rynku dzięki gwarancjom wieloletniego budżetu UE i następnie przekazywała krajowi w potrzebie na ten sam procent. Podobny instrument, w wysokości 50 mld euro, istnieje już dla krajów spoza strefy euro i został wykorzystany podczas kryzysu na pomoc dla Węgier, Rumunii i Łotwy (w połączeniu ze wsparciem Międzynarodowego Funduszu Walutowego).

Ponadto, 100 mld euro miałby w razie konieczności pożyczyć Międzynarodowy Fundusz Walutowy na swoich zwykłych warunkach, czyli wymagając reform finansów publicznych i konsolidacji budżetu. W sumie daje to 600 mld euro - o 100 mld euro więcej niż wcześniej proponowały Niemcy.

Jeden z dyplomatów wyjaśnił, że rozmowy przeciągają się, ponieważ Portugalia i Hiszpania - czyli kraje wymieniane jako najbardziej zagrożone wybuchem kryzysu fiskalnego, podobnego jak w Grecji - mają na spotkaniu ministrów finansów zobowiązać się do dodatkowych środków oszczędnościowych. Partnerzy w strefie euro nalegają na obniżenie deficytu finansów publicznych w tych krajach o dodatkowe 1,5 pkt proc. w tym roku i 2 pkt proc. w przyszłym roku.

Wcześniej Pałac Elizejski ogłosił, że kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz francuski prezydent Nicolas Sarkozy osiągnęli w niedzielę po południu "całkowite porozumienie co do środków, które zostaną ogłoszone" na spotkaniu w Brukseli, nie podając jednak szczegółów.

Pilne spotkanie ministrów finansów "27" zwołano, by zatwierdzili oni Europejski Mechanizm Stabilizacyjny, co ma zapobiec rozprzestrzenieniu się greckiego kryzysu na kolejne kraje. Powołanie mechanizmu zapowiedzieli w nocy z piątku na sobotę szefowie państw i rządów strefy euro na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli.

Podjęcie decyzji w niedzielę ma dać możliwość ustanowienia mechanizmu jeszcze przed otwarciem rynków finansowych w Azji, czyli do godziny 1-2 nad ranem - wyjaśnił francuski dyplomata. "To jest nasz cel" - powiedział. Chodzi o to, by uspokoić inwestorów oraz zapobiec kolejnym atakom spekulacyjnym na kraje strefy euro, spadkowi na giełdach i dalszemu osłabieniu euro. Jest ono rezultatem obaw o wypłacalność krajów strefy euro, które mają ogromne zadłużenie i deficyty finansów publicznych.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj