Bugaj: Odreagowanie po spokojnym weekendzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 maja 2014, 17:18
Łukasz Bugaj
Łukasz Bugaj/Media
Ostatnimi czasy inwestorzy obawiają się weekendów i nie chcą w ich trakcie posiadać akcji. Główne zagrożenie stanowią oczywiście wydarzenia na Ukrainie.

Ostatnimi czasy inwestorzy obawiają się weekendów i nie chcą w ich trakcie posiadać akcji. Główne zagrożenie stanowią oczywiście wydarzenia na Ukrainie, gdzie oczekiwanie na niedzielne referendum na wschodnich terenach tego kraju skutecznie ograniczało zapędy byków z końcem minionego tygodnia. Gdy dzisiaj się okazało, że nic strasznego w niedzielę i po niej się nie wydarzyło, przestraszeni kupujący na parkiet wrócili.

To dość popularny w ostatnich tygodniach schemat, gdzie ponadto wszelkie komunikaty z Moskwy przyjmowane są z optymizmem przez inwestorów. Podobnie było dzisiaj, kiedy Kreml ustosunkował się do wyników referendum w okręgu donieckim oraz ługańskim. Same wyniki oczywiście były po myśli przeprowadzających je separatystów i to przy znacznej frekwencji, ale ile w tym było prawdy mało kto wie z uwagi na fakt braku niezależnej kontroli nad urnami.

Ton z Europy był zgodny z oczekiwaniami, czyli nikt wyników referendum nie poparł. Kreml z kolei zapowiedział, że rezultaty uszanuje i wezwał do pokojowego dialogu. Trudno taką wiadomość uznać za sygnał do sprzedaży, więc inwestorzy ze spokojem raczej akcje kupowali. Pomagał w tym sentyment globalny, który był bardzo dobry.

Atmosfera dopisywała szczególnie w sektorze spółek wydobywczych, gdzie pomocą były silne zwyżki cen miedzi oraz akcji spółek chińskich, gdzie władze po raz kolejny zakomunikowały chęć prorynkowych reform. Lokalnie zyskiwały szczególnie akcje KGHM’u, które od poranka były wsparciem dla głównego indeksu. Ciężarem z kolei okazały się akcje Pekao, czyli banku który rano opublikował rozczarowujące wyniki.

Dalej w niełasce pozostawały akcje spółek małych czy średnich, a popyt koncentrował się na największych giełdowych przedstawicielach. Indeks WIG20 ostatecznie wzrósł o 1% i odrobił całość piątkowych strat. Stało się to przy zadowalających jak na ostatnie standardy obrotach.

Wszystko to w połączeniu z minorowymi nastrojami inwestorów wciąż powinno dawać nadzieję na odreagowanie chociaż części ostatniej słabości. O dynamicznych zwyżkach trudno jednak myśleć, gdyż krajowy parkiet wciąż charakteryzuje się sporą inercją oraz niechęcią do optymizmu. Warto choćby wspomnieć, że główne średnie w USA ocierają się lub biją historyczne maksima, co przy Księżej spotyka się z nieproporcjonalnie skromną reakcją.                 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj