Forsal logo

Rosyjska prasa drwi z afery podsłuchowej. "Wywołali ją albo Rosjanie, albo Marsjanie"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 czerwca 2014, 08:17
Restauracja Sowa i przyjaciele
Restauracja Sowa i przyjaciele/Newspix
Za aferę podsłuchową w Polsce okażą się odpowiedzialni albo Rosjanie albo Marsjanie - drwi z ostatnich wydarzeń w naszym kraju "Rossijskaja Gazieta".

"Nie wiadomo, kto nagrał rozmowy polityków, ale jedno jest oczywiste: zamierzali posunąć się do spisku, aby podnieść notowania rządzącej partii," tłumaczy rosyjskim czytelnikom rządowy dziennik.

"Rossijskaja Gazieta" zauważa, że publikacja fragmentów podsłuchanej rozmowy pokazała, że polscy politycy nie stronią od niewybrednych żartów na temat swoich kolegów i narodowej gospodarki. Dziennik podkreśla, że już rok wcześniej ostrzegano szefa polskiego MSW przed ewentualnymi prowokacjami.

Gazeta zwraca również uwagę na fakt, że w restauracji, w której nagrano kompromitujące rozmowy, jest specjalna sala dla polityków.

"To nie jedyna rozmowa, którą nagrano w tej sali," twierdzi gazeta i dodaje: "Teraz politycy muszą szybko przypomnieć sobie z kim i o czym rozmawiali przy stole, bo wybory już za pasem".

>>> Czytaj również: Zagraniczna prasa: polska polityka przypomina włoskie skandale

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj