"Szaleństwo i chwała. Wojna polityczna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją 1945-2020" [RECENZJA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 marca 2022, 09:07
USA - Rosja
<p>USA - Rosja</p>/Shutterstock
Możliwe, że znają państwo poprzednie prace Tima Weinera. Ten były reporter do 2009 r. pracował dla „New York Timesa” jako korespondent w Meksyku, Afganistanie, Sudanie i Pakistanie. Potem przestawił się na pisanie książek. Dwie najważniejsze to: „Dziedzictwo popiołów. Historia CIA” oraz „Wrogowie. Historia FBI”. Obie stanowią najlepsze popularne streszczenie dziejów dwóch kluczowych elementów amerykańskich służb specjalnych.

Znając dorobek Weinera, można się tylko oblizać na myśl, że teraz dostajemy jego „Szaleństwo i chwałę”, czyli czytadło na temat wojny politycznej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a ZSRR/Rosją w latach 1945-2020. Wojna polityczna to wszystkie te elementy rywalizacji wielkich mocarstw, które rozgrywają się na polach innych niż starcie militarne. Mamy tu szpiegostwo i jego zwalczanie. Mamy wywieranie zakulisowego wpływu na rządy państw trzecich, a nierzadko ich obalanie. Plus finansowe i organizacyjne wspieranie opozycji oraz osłabianie przeciwnika od wewnątrz, także poprzez mieszanie, dzielenie, trolling albo dezinformację na poziomie opinii publicznej. I faktycznie, wiele jest tu spraw intrygujących. Już choćby sam punkt wyjścia. Pod koniec II wojny światowej Stany Zjednoczone zyskują za sprawą chwilowego monopolu na bombę atomową niekwestionowaną przewagę na polu wojskowym. Ale jeśli chodzi o sprawność i biegłość w prowadzeniu wojny politycznej, Waszyngton jest amatorem. Zwłaszcza w porównaniu z Rosjanami. Ameryka tworzy dopiero zręby służb specjalnych, by były zdolne do działań operacyjnych. Związek Radziecki ma zaś długą i bogatą tradycję szpiegowania, kontrwywiadu oraz wpływania. Historia ta zaczyna się pod koniec XIX w., gdy po udanym zamachu na cara Aleksandra powstaje Ochrana. Radzieckie specsłużby na nieznane dotąd poziomy podnoszą pierwszy szef Czeka Feliks Dzierżyński i jego następcy. Ale Amerykanie szybko nadrabiają zaległości. Zimna wojna daje im w zasadzie nieograniczone możliwości treningu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj