Rewolucja na rynku mieszkaniowym
To miał być przełomowy program. W czerwcu 2016 roku premier Beata Szydło zapowiedziała „Mieszkanie Plus”. Rząd proponował budowę tysięcy tanich mieszkań na wynajem, które stanowiłyby realną alternatywę dla zakupu mieszkania na kredyt hipoteczny. To miało być wsparcie dla klasy średniej, której zakup własnego „M” coraz bardziej uciekał (i nadal ucieka) ze względu na rosnące ceny.
W wielu środowiskach program odebrano jako rewolucję. Jeszcze jesienią ruszyła pierwsza budowa – w Białej Podlaskiej. Potem wytypowano listę 17 miast, w których bloki miały powstać jako pierwsze. Wśród nich były Katowice (Nowy Nikiszowiec) czy Gliwice. Z czasem dołączyły m.in. Gdynia (Kacze Buki) i Warszawa (wiele lokalizacji).
„100 tys. mieszkań” i bolesny upadek
Jeszcze w 2018 roku nowy premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w kolejnym roku w budowie będzie aż 100 tysięcy mieszkań. Tego planu nigdy nie udało się zrealizować nawet w jednej dziesiątej. Rok później zamiast przyspieszenia nastąpiło zamrożenie, a de facto całkowite zatrzymanie programu.
Rezultat jest trudny do oszacowania, bo niektóre pomysły kończono pod innym szyldem: jako projekty PFR czy realizacje samorządowe. Według tej pierwszej instytucji w latach 2016–2022 zbudowano 3418 mieszkań w ramach programu Mieszkanie Plus. Dla porównania, w samej Warszawie na rynku komercyjnym powstaje 15–20 tys. mieszkań rocznie.
Co pozostało? Gigantyczne plany
Najbardziej spektakularnym pomysłem, który udało się zrealizować, jest osiedle Nowy Nikiszowiec. W Katowicach powstało 514 mieszkań, a do tego osiedle wyróżnia się ciekawą architekturą. Projekt pracowni 22Architekci był nominowany do wielu międzynarodowych nagród. To również największe osiedle, które powstało w ramach Mieszkania Plus.
Warto przyjrzeć się realizacjom, które nigdy nie powstały. Najciekawsze planowano w Warszawie. W jednym z miejsc (Nowe Jeziorki) PFR wykupił nawet teren pod realizację, do której nigdy nie doszło. W innych miejscach (Wola, Praga-Północ) działki zapewniały spółki Skarbu Państwa. We wszystkich tych przypadkach udało się przeprowadzić konkursy architektoniczne.
Jak wyglądałaby Warszawa, gdyby te projekty udało się zrealizować?
Nowe Jeziorki: dzielnica przyszłości
„Osiedle, jakiego jeszcze nie było” – podawał PFR realizujący Mieszkanie Plus. W 2019 roku spółka ogłosiła, że na 15-hektarowej działce na Ursynowie, na krańcu Warszawy, powstanie modelowe osiedle. Zaplanowano 2,7 tys. mieszkań i trzy kwartały zabudowy złożone zarówno z części mieszkalnej, jak i wypoczynkowej czy edukacyjnej.
- Chcieliśmy nie tylko stworzyć sypialnię, ale zapewnić bogaty, różnorodny program dla wszystkich mieszkańców tego osiedla. Będą tu młodzi ludzie i starsi, inaczej niż na osiedlach deweloperskich – stwierdziła Aleksandra Zubelewicz, architektka z pracowni 22Architekci.
Plan urbanistyczny stworzyli wraz z inną pracownią – AMC – Andrzej M. Chołdzyński i jego zespół, przy wsparciu miasta. Na Nowych Jeziorkach miało być mało samochodów (jedno miejsce parkingowe na dwa mieszkania), za to dobra komunikacja miejska – tuż obok powstała stacja, a w pobliżu miały znaleźć się szkoła i sklepy.
Idealistyczny projekt miał powstać do 2023 roku. Tymczasem poza sklepem prawie niczego nie udało się zbudować. W 2025 roku PFR zaczął stawiać tam blok z 35 mieszkaniami. Nie jest to już Mieszkanie Plus ani wizja pracowni AMC i 22Architekci. Tamta pozostała jedynie na wizualizacjach.
Odolany po raz kolejny
O ile Nowe Jeziorki miały być „modelowe”, o tyle na Woli chodziło o skalę. Na Odolanach spółki PKP od lat posiadają gigantyczne tereny (ok. 200 hektarów) tuż obok nowych osiedli stawianych tam bez przerwy przez komercyjnych deweloperów.
Pomysły na wykorzystanie pokolejowych działek na Odolanach pojawiały się od lat. W latach 2016–2018 teren znalazł się w strategii programu Mieszkanie Plus. Wskazywano, że powstanie tam nawet 25 tys. mieszkań.
Nieprzypadkowo gigantyczne projekty pokazywał w 2018 roku Patryk Jaki. Wiceminister sprawiedliwości (PiS) przygotowywał się wtedy do startu w wyborach na prezydenta Warszawy. Osiedle miało mu pomóc. Ostatecznie ani Jaki nie osiągnął dobrego wyniku, ani planów budowy nie udało się zrealizować.
Kolejarze już w 2019 roku przyznali, że nic z tego nie wyjdzie. Obecnie PKP S.A. wraz ze spółką córką XCity Development chcą budować w tym miejscu wspólnie z prywatnymi inwestorami. Na razie są to jednak tylko zapowiedzi.
Ratuszowa: ostatnia nadzieja
Na Pradze-Północ, tuż obok parku, trzy kilometry od Zamku Królewskiego i kilka minut spacerem od stacji metra, planowano niewielkie osiedle Mieszkanie Plus. Przy ul. Ratuszowej wybrana w konkursie pracownia DDJM Architekci zaprojektowała 485 mieszkań, które dogęściłyby dość zwartą – poza tą działką – zabudowę okolicy.
Kameralna inwestycja nawiązywała do pobliskiego socrealistycznego osiedla nazywanego Małym MDM-em. Z racji architektury, położenia i spodziewanej wysokiej jakości wykonania projekt budził duże zainteresowanie.
Przez lata tę inwestycję blokowało miasto. Spółka PFR nie uzyskała kompletu pozwoleń, a potem nie mogła wykupić niewielkiej działki od miasta, która pozwoliłaby na budowę wyjazdu z parkingu. Wszystko zmieniło się na początku 2025 roku. PFR ma już działkę i większość zgód. Budowa prawdopodobnie wystartuje. Będzie to ostatni projekt „Mieszkania Plus”, choć realizowany już pod innym szyldem – jako „Mieszkanie dla Rozwoju”.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
