"We wszystkich regionach sytuacja jest krytyczna. Punkty pogotowia są w tych dniach oblegane przez pacjentów z Covid-19, a w kolejkach czekają karetki" z pacjentami - taki obraz przedstawił prezes włoskiego stowarzyszenia lekarzy medycyny ratunkowej Salvatore Manca.

Poinformował, że oddziały covidowe są pełne, a pogotowia stały się miejscem oczekiwania pacjentów z ciężkimi objawami zakażenia na miejsce na oddziale szpitalnym. Oczekiwanie to trwa nawet od trzech do pięciu dni - dodał.

"Udzielamy pomocy wszystkim, ale brakuje lekarzy i personelu pielęgniarskiego. Dłużej nie damy rady" - powiedział włoski lekarz, cytowany przez Ansę.

Rząd Włoch pracuje nad kolejnym dekretem z nowymi restrykcjami w związku z nasilającą się wciąż drugą falą pandemii. "Musimy znaleźć odpowiednie kroki, które pozwolą nam wszystkim spędzić razem Boże Narodzenie" - powiedział w sobotę szef MSZ Luigi Di Maio.

W wypowiedzi w mediach społecznościowych Di Maio przyznał, że w obecnej sytuacji konieczne jest zaostrzenie przepisów, by umożliwić rodzinom, handlowcom i właścicielom firm "spokojne święta".

Reklama

Media cytują słowa ministra do spraw polityki regionalnej Francesco Boccii, który oświadczył, że należy rozważyć możliwość ograniczenia podróży między regionami wyłącznie do potrzeb wynikających z pracy i nauki.

"Musimy natychmiast zapewnić krajowi bezpieczeństwo, by ochronić zdrowie wszystkich i pozwolić przetrwać naszej gospodarce" - podkreślił Boccia.

Minister zdrowia Roberto Speranza wyraził zaś opinię, że potrzebne są "rygorystyczne, zdecydowane i poważne kroki" po to, by uniknąć "drastycznych" restrykcji.

Nieoficjalnie media informują o rozważanej przez rząd możliwości całkowitego zamknięcia siłowni, basenów i klubów fitness oraz kin i teatrów oraz zamykania restauracji i barów o godzinie 18. Obecnie czynne są do północy.

We Włoszech na Covid-19 zmarło w ciągu ostatniej doby 151 osób. Potwierdzonych zostało ponad 19 600 nowych zakażeń koronawirusem, co jest kolejnym rekordem od początku epidemii w lutym. Dobowa liczba testów wyniosła 177 tys. - podało ministerstwo zdrowia.

Sytuacja pandemiczna z dnia na dzień szybko się pogarsza.

Bilans zmarłych od początku epidemii wzrósł do 37 210. Koronawirusa potwierdzono dotąd w kraju u ponad pół miliona osób, z których wyzdrowiały już 264 tysiące.

Obecnie są co najmniej 203 tysiące osób zakażonych - wynika z oficjalnych danych resortu zdrowia. To kolejny rekord epidemii. W jej szczycie na wiosnę największą liczbę ponad 108 tysięcy zanotowano 19 kwietnia.

Liczba hospitalizowanych chorych na Covid-19 wzrosła w ciągu doby o 738 do ponad 11,2 tys. Na oddziałach intensywnej terapii przebywa łącznie 1128 pacjentów, o 79 więcej niż dzień wcześniej.

Po około 1700 zakażeń wykryto w Kampanii oraz stołecznym regionie Lacjum, w tym ok. 730 w Rzymie. W Wiecznym Mieście i w całym regionie "zaczyna panować stan najwyższego alarmu i silnej presji na placówki sieci szpitalnej" - przyznały władze.

W Wenecji Euganejskiej stwierdzono około 1730 następnych przypadków, a w Emilii-Romanii prawie 1200.

W domu opieki społecznej dla seniorów koło miasta Lukka w Toskanii zakażonych jest 23 z 24 pensjonariuszy, a także sześciu pracowników - podały lokalne media.

Władze medyczne w Apulli zaapelowały do emerytowanych lekarzy o powrót do praktyki i wsparcie przeciążonego personelu medycznego.