Kontrola NIK w Warszawskim Szpitalu Południowym objęła lata 2022-2025 i została rozpoczęta jeszcze we wrześniu 2025 r. z inicjatywy własnej izby. Oznacza to, że rozpoczęła się zanim światło dzienne ujrzały informacje dotyczące nieprawidłowości, w tym zarobki lekarza-polityka KO, działanie saloniku VIP dla polityków największej partii rządzącej czy podrabianie kart zgonów.
Kolejne afery dotyczące WSzP i innych szpitali spowodowały reakcję rządu. Przez parlament błyskawicznie przeszła ustawa dotycząca zarobków medyków, a Ministerstwo Zdrowia przygotowuje nowe regulacje dotyczące m.in. maksymalnej wysokości zarobków pracowników medycznych i nowej wyceny świadczeń.
Nieprawidłowości na SORze
Jak wskazali kontrolerzy, na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Warszawskiego Szpitala Południowego oprócz przyjęć w trybie pilnym odbywały się także, choć w ograniczonym zakresie, przyjęcia na leczenie szpitalne w trybie planowym. Jest to niezgodne m.in. z rozporządzeniem o SOR. Pracę zorganizowano w ten sposób, że od godz. 11:00 przyjęcia planowe odbywały się w Rejestracji SOR, zamiast w Rejestracji przyjęć planowych.
Kierownik SOR wyjaśnił kontrolerom, że pacjenci do przyjęć planowych nie rejestrują się do SOR i nie pobierają karteczek z numerami kolejki SOR. Te przyjęcia odbywają się w czasie, kiedy nikt nie czeka do zarejestrowania się jako pacjent SOR. Przez co pacjenci do przyjęć planowych nie wchodzą do kolejki pacjentów SOR, nie opóźniają i nie blokują przyjęć pilnych.
Jeżeli w trakcie przyjmowania pacjenta do planowej hospitalizacji pojawi się pacjent chcąc zarejestrować się do SOR, proces przyjęcia planowego jest przerywany, po to, aby zarejestrować w pierwszej kolejności pacjenta SOR – miał zapewniać NIK.
Czas pracy personelu medycznego i udzielanie świadczeń niezgodnie z umową z NFZ
W ramach kontroli zbadano stan zatrudnienia personelu medycznego i obciążenia pracą w dwóch wybranych komórkach: na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej oraz Oddziale Chorób Wewnętrznych i Geriatrii. Jak czytamy, jeden z lekarzy przepracował na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej – 55 godz. i 35 min. oraz łącznie w miesiącu: 304 godz. 30 minut (marzec 2023 r.) Z kolei w ramach pracy łączonej w różnych komórkach organizacyjnych szpitala, jedna z pielęgniarek przepracowała łącznie 49 godzin oraz łącznie w miesiącu: 249 godzin.
Ponadto, z ustaleń kontroli wynika, że na tych dwóch oddziałach pracowała mniejsza liczba lekarzy i pielęgniarek od tej zgłoszonej do NFZ. Na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej w marcu 2023 r. – nie pracowało 57 pracowników medycznych ze 104 zgłoszonych, w marcu 2024 r. – nie pracowało 65 ze 119 zgłoszonych, a w marcu 2025 r. – nie pracowało 61 ze 128 zgłoszonych.
Z kolei na Oddziale Chorób Wewnętrznych i Geriatrii w marcu 2023 r. – nie pracowało 28 pracowników medycznych z 84 zgłoszonych do NFZ, w marcu 2024 r. – nie pracowało 20 z 67 zgłoszonych, a w marcu 2025 r. – 54 z 96 zgłoszonych.
Doszło także do odwrotnej sytuacji – do NFZ nie zgłoszono lekarzy i pielęgniarek, którzy faktycznie pracowali. Na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej w marcu 2023 r. – pracowało 7 osób niezgłoszonych, w marcu 2024 r. – 18, a w marcu 2025 r. – 6 osób. Z kolei na Oddziale Chorób Wewnętrznych i Geriatrii w marcu 2023 r. – pracowało 17 osób niezgłoszonych, w marcu 2024 r. – 15, a w marcu 2025 r. – 7 osób niezgłoszonych.
Patrząc na cały szpital, z kontroli wynika, że w okresie 2022-2025 zmniejszył się udział lekarzy zatrudnionych na podstawie umowy o pracę: z 13,7 proc. na koniec 2022 r. 13,6 proc. – na koniec 2023 r., 10,1 proc.- na koniec 2024 r., do 8,3 proc. na koniec III kwartału 2025 r. Natomiast w przypadku pielęgniarek i położnych udział ten kształtował się w następujący sposób: 28,09 proc. na koniec 2022 r., 34,31 proc. na koniec 2023 r., 33,91 proc. na koniec 2024 r. i 32,67 proc. na koniec III kwartału 2025 r.
Lekarze przeprowadzali płatne badania w czasie, kiedy pracowali w ramach NFZ
Jak wynika z kontroli, na terenie WSzP oraz na stronach internetowych oznaczono komórkę pod nazwą „Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa” (WCCK), która nie została ujęta w regulaminie organizacyjnym szpitala oraz nie została wpisana do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą. Jego pomieszczenia zlokalizowano na terenie Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej, Poradni Neurochirurgicznej, Poradni Leczenia Bólu, Pracowni Fizjoterapii, Poradni Psychologicznej, Poradni Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej oraz Działu Promocji Zdrowia. WCCK nie prowadziło działalności leczniczej jako samodzielna jednostka organizacyjna – wszystkie świadczenia medyczne były realizowane głównie na terenie istniejącego i zarejestrowanego Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej.
Na Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej – gdzie funkcjonowało WCCK – nie zapewniono należytego rozdzielenia udzielania świadczeń pacjentom nieodpłatnie (finansowanych ze środków publicznych na podstawie umowy z NFZ) i odpłatnie. Działalność komercyjna prowadzona była na tym samym oddziale i w tym samym czasie, przez tych samych lekarzy, którzy pracują w ramach kontraktu z NFZ.
Przykładowo, w grafikach dwóch z czterech lekarzy pracujących na terenie oddziału, oznaczonym jako WCCK, czas pracy przeznaczony na udzielanie świadczeń finansowanych ze środków NFZ pokrywał się z udzielaniem świadczeń komercyjnych. Jeden z lekarzy pracował w środę w godz. 8:00-19:00 na NFZ, również w środę w godz. 16:00-20:00 – komercyjnie, z kolei drugi z lekarzy pracował w środę w godz. 8:00-19:00 na NFZ, również w środę w godz. 10:00-15:00 – komercyjnie.
Saloniki VIP z ograniczonym dostępem dla części lekarzy
Na Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej na I piętrze bloku B, również w WCCK, zorganizowano dwa przechodnie pokoje łóżkowe. Pokoje te pierwotnie nie były przeznaczone na pokoje łóżkowe, nie zapewniono w nich też wymaganego wyposażenia takich jak umywalki czy pojemniki na zużyte ręczniki papierowe.
Zamiast tego w jednym z dwóch pokoi znajdował się telewizor, meble (fotele, stół, kozetka lekarska) oraz aneks kuchenny, a większa część jego powierzchni użytkowej nie była wykorzystana. Co więcej, wejście do pomieszczenia zostało ograniczone (w tym osobom z kierownictwa Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej), gdyż pokój był otwierany na kartę i kod.
Z wiedzy, jaką posiada dział techniczny WSzP wynikało, że pokój ten wykorzystywany jest przez pacjentów komercyjnych, którzy są transportowani wraz z łóżkiem szpitalnym na blok operacyjny i również z niego tam przywożeni.
Innym pomieszczeniem, wykorzystywanym niezgodnie z przeznaczeniem, był drugi pokój. Znajdowało się w nim 18 stanowisk wyposażonych w punkty poboru gazów medycznych i dostęp do toalety. Pokój według dokumentacji przeznaczony był na pokój pobytu pacjentów po zabiegu, a wykorzystywano go jako salę fizjoterapii. tym samym nie wykorzystując poniesionych nakładów na specjalne instalacje, a także dużej części jego powierzchni użytkowej.
Stan techniczny pomieszczeń szpitalnych
Kontrolerzy NIK mieli zastrzeżenia do stanu techniczno-sanitarnego oraz wyposażenia niektórych pomieszczeń szpitala. W Zakładzie Patomorfologii przy ul. Leona Kruczkowskiego 3 na Solcu stwierdzono m.in., że część podłóg oraz ich połączenia ze ścianami nie były wykonane z materiałów umożliwiających ich mycie i dezynfekcję. Ponadto, w archiwum dokumentacji medycznej był częściowo dziurawy sufit, na suficie klatki schodowej widniały zacieki, były one także widoczne na suficie u ujścia instalacji wentylacji w pracowni badań śródoperacyjnych i cytologicznych.
Z kolei w Zakładzie Badań Pośmiertnych (prosektorium) przy ul. rtm. Witolda Pileckiego 99 stwierdzono m.in.:
- braki w wymaganym umeblowaniu (m.in. brak mebli formalinowych w pomieszczeniu wyznaczonym do mycia i ubierania zwłok) i niedokończoną (od kilku lat) instalację hydrauliczną;
- pomieszczenie oznaczone jako „Magazyn” zaadaptowano na „Biuro”;
- w prosektorium nie zapewniono pracownikom wymaganego pomieszczenia do spożywania posiłków,
- w sali sekcyjnej prosektorium nie zapewniono prawidłowego odprowadzania wody z podłogi;
- prosektorium wyposażono tylko w jeden stół sekcyjny zamiast dwóch (mimo że szpital liczy ponad 200 łóżek).
Wnioski NIK dla szpitala
Najwyższa Izba Kontroli przesłała do prezes zarządu Warszawskiego Szpitala Południowego w sumie 11 wniosków pokontrolnych. Są to:
- Zapewnienie – poprzez działania korygujące i zapobiegawcze - opracowywania i przechowywania kompletnej i aktualnej dokumentacji, w tym dot. zarządzania jakością oraz bezpieczeństwa pacjentów.
- Zapewnienie terminowego aktualizowania postanowień regulaminu organizacyjnego WSzP i informacji w RPWDL oraz ich zgodności z przepisami prawa i stanem faktycznym.
- Dostosowanie organizacji udzielania świadczeń opieki zdrowotnej do postanowień umownych, w tym harmonogramu oraz szczegółowych wymogów przepisów prawa we wszystkich wskazanych zakresach.
- Zorganizowanie pracy personelu medycznego ograniczające nadmierne obciążenie pracą.
- Zapewnienie poprawy stanu sanitarno-technicznego budynków oraz wyposażenia pomieszczeń w miejscach udzielania świadczeń.
- Zapewnienie należytego wyodrębnienia organizacyjnego udzielania świadczeń pacjentom nieodpłatnie (na podstawie umowy z NFZ) i odpłatnie.
- Zrealizowanie zamierzeń w kierunku zapewnienia właściwego i efektywnego gospodarowania majątkiem WSzP, w tym poprzez inwentaryzację.
- Zaprzestanie używania w przestrzeni publicznej nazwy nieistniejącej komórki organizacyjnej szpitala „Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa” lub jej sformalizowanie w strukturze.
- Prowadzenie bieżącego monitoringu kont syntetycznych WSzP w celu zapobiegania wystąpienia rozbieżności pomiędzy zakładowym planem kont określonym w zasadach (polityce) rachunkowości a systemem finansowo-księgowym.
- Podjęcie działań organizacyjnych usprawniających prowadzone przez WSzP działania windykacyjne.
- Każdorazowe sporządzanie dla poszczególnych wynajmów powierzchni/pomieszczeń kalkulacji opłacalności (zyskowności) oraz wzmocnienie nadzoru nad realizacją tych umów.
Afera w Warszawskim Szpitalu Południowym
Po publikacji portalu Zero.pl dotyczącej lekarza Dawida Kacprzyka prokuratura wszczęła dwa śledztwa – jedno dotyczące oszustwa a drugie dotyczące nadużycia. Według ustaleń serwisu, Kacprzyk pełniąc funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym oraz będąc radnym Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Ursusie, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii uzyskać w ubiegłym roku wynagrodzenie sięgające 1,6 mln zł. Także w Warszawskim Szpitalu Południowym, ale nie tylko tam, politycy KO mieli być traktowani priorytetowo – byli wpuszczani na badania bez kolejki, a na świadczenia czekali w pokojach VIP, a nie na szpitalnych korytarzach, jak zwykli obywatele.
Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, a kilka dni później zrzekł się mandatu radnego. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podjął decyzję o odwołaniu zarządu i rady nadzorczej szpitala, a kilka dni później także swoich dwóch zastępczyń.
Kolejny raz głośno się zrobiło po tekście Onetu o funkcjonowaniu szpitalnego prosektorium. Chodzi m.in. o pobieranie pieniędzy przez koordynatora prosektorium, za nieuzasadnione usługi, nakłaniania rodzin zmarłych do skorzystania z konkretnego zakładu pogrzebowego czy podrabiania kart zgonu. Również w związku z tymi doniesieniami prokuratura wszczęła śledztwo.
Obecnie w Szpitalu Południowym prowadzone są kontrole zlecone przez warszawski ratusz oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Własne postępowanie prowadzi Naczelna Izba Lekarska. Działania szpitala skontroluje również Państwowa Inspekcja Pracy.
Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową.
Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże.
