Forsal logo

Maksymalne wynagrodzenia, e-kolejka i nowa wycena świadczeń. Minister zdrowia zapowiada zmiany w systemie

Jolanta Sobierańska-Grenda
Zmiany w systemie ochrony zdrowia. Szefowa resortu zapowiada maksymalne poziomy wynagrodzeń i wydatków/PAP
Maksymalne, godzinowe wynagrodzenie dla personelu medycznego, wprowadzenie e-kolejki do końca roku i nowa wycena świadczeń0 - to część zmian zapowiedzianych w środę przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę. Zmiany są pokłosiem ujawnianych patologii w systemie ochrony zdrowia i ultimatum, jakie szefowej resortu postawił premier Donald Tusk.

Zmiany w systemie ochrony zdrowia

Trwa wspólna konferencja ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, prezesa NFZ Filipa Nowaka oraz rzecznika praw pacjenta pacjenta Bartłomieja Chmielowca, podczas której przedstawiają propozycje zmian w systemie ochrony zdrowia. Ministra zdrowia podczas konferencji podkreśliła, że dzisiaj wysyła jasny sygnał do wszystkich obywateli. - Polską ochronę zdrowia tworzą ludzie, którzy są na co dzień zaangażowani i odpowiedzialni. Każdego dnia wykonują swoją pracę z poczuciem misji. (...) Nie możemy jednak udawać, że system jest wolny od wad, bo tak nie jest - mówiła

Wskazała, że przez lata narastały niedoskonałości, które stworzyły przestrzeń do nadużyć. Jak oceniła, przez wiele lat brakowało politycznej zgody na odważne i konkretne decyzje. - Zamiast zmian często obserwowaliśmy wzajemne przerzucanie odpowiedzialności - dodała.

Ministra przekazała, że zespół ekspertów opracował pakiet zmian. Stanowią one, jak tłumaczyła, "odpowiedź na potrzebę wzmocnienia bezpieczeństwa pacjentów i odbudowy zaufania do systemu".

Po pierwsze, kominy płacowe. Dziś potrzebujemy pełnej wiedzy, rzetelnej analizy i konkretnych decyzji. Pierwszy krok został już wykonany, czyli ustawa, która umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL, prawa wykonywania zawodu, czeka już jedynie na podpis prezydenta - stwierdziła Jolanta Sobierańska-Grenda na konferencji prasowej.

Ministerstwo Zdrowia zapowiada maksymalne poziomy wynagrodzeń

Jednym z głównych obszarów reform mają być wydatki na wynagrodzenia dla personelu medycznego. - Wprowadzimy maksymalne poziomy wynagrodzeń zarówno indywidualnych, jak również tych maksymalnych wydatków, których spodziewamy się czy rekomendujemy w ramach budżetu szpitali ze środków, które przekazujemy z NFZ - zapowiedziała minister zdrowia.

Przypomniała, że obecnie maksymalny udział kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali ze środków, które przekazuje NFZ to średnio 81,3 proc. - Rekomendacje od AOTMiT, których oczekuję do końca sierpnia powinny uwzględniać siedem poziomów szpitali, które dzisiaj mamy ze względu na ich specyfikę dotyczącą personelu, zabiegowych, bądź niezabiegowych świadczeń, szpitali monoprofilowych - zaznaczyła minister zdrowia.

Szefowa resortu zdrowia poinformowała, że maksymalne wynagrodzenie dla pracownika medycznego będzie wynosić 240 zł brutto za godzinę. Wyjaśniła, że kwota jest wskaźnikiem, który resort przyjmuje „jako przelicznik do etatu”. Dopytywana przez dziennikarzy potwierdziła, że maksymalne wynagrodzenie będzie dotyczyć zarówno pracowników na etatach jak i tych na kontraktach.

Kolejnym krokiem będzie jawność wyników konkursów na świadczenia medyczne przez szpitale. Chcemy, żeby podmiot leczniczy, szpital, który pracuje w oparciu o pieniądze z NFZ, ogłaszał, za ile i na jakich zasadach zatrudnił przedsiębiorcę, który będzie świadczył usługi medyczne — zapowiedziała.

Ograniczenia dla lekarzy - obowiązkowe zatrudnienie co najmniej na pół etatu w jednym miejscu

Sobierańska-Grenda zapowiedziała pełną kontrolę tzw. procederów walizkowych, czyli sytuacji, kiedy lekarze pracują w kilku szpitalach, wykonując wysoko wycenione procedury. Oprócz tego podmioty lecznicze, czyli m.in. szpitale, nie będą mogły zawierać umów z tak zwanymi spółkami. - - podkreśliła.

Wprowadzone zostaną rzeczywiste grafiki pracy. Ma to się przyczynić do transparentności wynagrodzeń, bezpiecznej organizacji pracy i stabilniejszemu finansowaniu szpitali.

Pracownik medyczny będzie zobowiązany do zatrudnienia co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu. Jeżeli będzie chciał pracować w innych podmiotach, będzie musiał uzyskać zgodę swojego pracodawcy, który będzie jego podstawowym miejscem pracy - wyjaśniła ministra.

Zmiany dla pacjenta: centralna e-rejestracja i e-kolejka

Ministra zdrowia zapowiedziała przyspieszenie we wdrażaniu centralnej e-rejestracji oraz stworzenie nowego narzędzia, czyli e-kolejki. E-kolejka ma zostać wprowadzona do końca tego roku.

Proces rozszerzenia centralnej e-rejestracji zakończymy nie w ciągu czterech, ale w ciągu dwóch lat. Do końca 2027 roku system obejmie 39 specjalizacji. Każdy zapis będzie widoczny w systemie, będziemy widzieć, czy pacjent odbył wizytę, będzie mógł ją również przełożyć, będzie mógł również z niej zrezygnować i udostępnić termin dla innej osoby - wymieniała.

Jak zaznaczała, nie ma zgody resortu na "na luki w systemie, które umożliwiają ingerowanie w kolejność przyjmowania pacjentów". - Nikt nie powinien otrzymywać pomocy poza kolejnością. Wszyscy pacjenci są równie ważni, a ich zdrowie nie może podlegać jakiemukolwiek wartościowaniu - podkreśliła.

Ultimatum premiera Donalda Tuska

W piątek 3 lipca premier Donald Tusk postawił ministrze zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie ultimatum – albo przedstawi satysfakcjonujący go plan reformy systemu ochrony zdrowia albo zostanie zdymisjonowana razem z prezesem NFZ Filipem Nowakiem. Tego samego dnia w związku z aferą w Szpitalu Południowym zdymisjonowane zostały wiceprezydentki Warszawy – Renata Kaznowska, uważana za jedną z ważniejszych postaci stołecznego ratusza, oraz Aldona Machnowska-Góra.

Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących, precyzyjnych rekomendacji, to w środę podejmę odpowiednie decyzje. Także personalne. (…) Nie będę potrzebował ani tygodnia, ani dni, ani nawet wielu godzin, żeby podjąć decyzję. Przyszły tydzień będzie w tej kwestii rozstrzygający – mówił podczas piątkowej konferencji prasowej Tusk.

Reforma ma być odpowiedzią na ostatnie informacje, które ujawniły kolejne patologie w systemie ochrony zdrowia. Zaczęło się od Warszawskiego Szpitala Południowego, gdzie dwudziestoparoletni radny KO sprawował jednocześnie funkcję koordynatora SOR-u nie mając nawet specjalizacji i zarobił w ciągu roku 1,6 mln zł. Jednak na tym się nie skończyło. Pojawiały się kolejne doniesienia o kolejnych szpitalach: nieformalne saloniki VIP dla polityków, preferencyjne traktowanie członków partii rządzących czy zarobki medyków wynoszące ponad 26 tys. zł za godzinę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska

Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową. 

Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMaksymalne wynagrodzenia, e-kolejka i nowa wycena świadczeń. Minister zdrowia zapowiada zmiany w systemie »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj