Trump broni przewagi w "swoich" stanach. The Hill: to defensywna taktyka

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 października 2020, 08:25
Joe Biden
<p>Joe Biden</p>/Shutterstock
Organizując wiece wyborcze w Georgii i Iowa, w stanach w których zwyciężył w 2016 roku, ubiegający się o reelekcję prezydent Donald Trump przyjął defensywną taktykę - twierdzi portal The Hill.

Po dojściu do zdrowia po przejściu zakażenia koronawirusem Trump w tym tygodniu wrócił na kampanijny szlak. Tłumny wiec - rozpoznawczy znak jego kampanii - odbył w stanie Iowa, a na piątek planuje w Georgii. W obu tych stanach Republikanin w 2016 roku zwyciężył, w pierwszym o blisko 10 punktów procentowych, a w drugim o ponad 5.

Taki dobór miejsc przedwyborczych spotkań w ocenie The Hill "pokazuje w jakiej defensywie znajduje się Trump". "Fakt, że rywalizacja toczy się o te stany, to znak ostrzegawczy dla prezydenta" - twierdzi portal.

Wskazuje również na sondażowe problemy ubiegającego się o drugą kadencję Republikanina w Pensylwanii oraz Wisconsin. "Biden buduje w tych dwóch stanach przewagę; Trump nie ma dobrych wyników wśród niezależnych i białych wyborców, którzy dali mu szokującą wygraną w wyborach w 2016 roku w ścianie +niebieskich stanów+" - pisze The Hill. Niebieski to tradycyjnie kolor Demokratów.

Ekipa Trumpa - jak odnotowuje The Hill - ma nadzieję na odbicie Demokratom niektórych stanów. Wśród nich jest Minnesota, gdzie Republikanin nieznacznie przegrał cztery lata temu. Większość sondaży z tego stanu wskazuje na kilkuprocentową przewagę Bidena.

The Hill zauważa, że po powrocie na wiece Trump ponownie tryska energią. W poniedziałek na Florydzie tańczył na scenie w rytm przeboju "Y.M.C.A." zespołu The Village People. Dzięki takim wyborczym spotkaniom prezydentowi udaje się mobilizować elektorat oraz przyciągać zainteresowanie lokalnych mediów - twierdzi The Hill.

W zupełnie inny sposób kampanię prowadzi kandydat Demokratów Joe Biden. Nie organizuje on tłumnych przedwyborczych spotkań z uwagi na epidemię koronawirusa. Wypomina mu to Trump, który zarzuca swojemu rywalowi, że nie potrafi wskrzesić u swoich sympatyków entuzjazmu.

Pod presją swojej partii od września Biden zaczął więcej podróżować po USA. Rzadko kiedy kandydat Demokratów ma jednak więcej niż jedno wyborcze wystąpienie dziennie. "Są głównie o tym samym, a jego kampania unika długich wywiadów, w których mogłyby paść drażliwe pytania" - ocenia The Hill.

Jednocześnie portal pisze, że "zespół Bidena wie, że prowadzi w rywalizacji z prezydentem Trumpem". I cytuje anonimowego doradcę Demokratów, który twierdzi, że sztab Bidena nie chce w ostatnich trzech tygodniach podejmować ryzyka i "nic zepsuć".Na finiszu kampanii Demokraci mają finansową przewagę nad Republikanami, którzy w kilku stanach ograniczyli liczbę wyborczych spotów. W środę Biden ogłosił, że w sierpniu z datków zebrał 383 miliony dolarów. To najwyższy miesięczny wynik w historii amerykańskich kampanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj