| EUR/PLN | 4.3445 | minus | -0.0201 PLN |
| USD/PLN | 3.4635 | minus | -0.0242 PLN |
| CHF/PLN | 3.6146 | minus | -0.0202 PLN |
| GBP/PLN | 5.4343 | minus | -0.0282 PLN |
2010-01-23 09:39
W gospodarkach rozwiniętych po raz pierwszy od 40 lat zmalała w zeszłym roku wielkość produkcji na jednego zatrudnionego. Świadczy to o tym, że kryzys spowodował kompletne wywrócenie planów produkcji i zatrudnienia w przedsiębiorstwach.
Choć spadek wydajności pracy wystąpił na całym świecie, najbardziej zaznaczył się on w krajach rozwiniętych. Po obydwu stronach Atlantyku widać jednak pod tym względem wyraźne różnice. Amerykańscy pracodawcy na kryzys zareagowali cięciami zatrudnienia (co pomogło w utrzymaniu wzrostowej tendencji wydajności), w Europie natomiast przyrost bezrobocia był znacznie mniejszy, ale wydajność pracy mocno się zmniejszyła. W przypadku krajów rozwiniętych występuje jeszcze inne, bardziej niepokojące zjawisko: otóż w przyszłości będzie im zapewne trudniej niż dotąd osiągnąć wzrost poziomu życia, ponieważ wykorzystanie przez nie siły roboczej, umiejętności pracowników, maszyn i rozwiązań technicznych stało się mniej efektywne.
Te niepokojące dane pojawiły się w dorocznym raporcie o tendencjach w produktywności, przygotowanym przez Conference Board, działającą w skali globalnej organizację biznesową, która na bieżąco analizuje produkcję, zatrudnienie i liczbę przepracowanych godzin na całym świecie. Wśród dużych gospodarek pod względem wydajności szczególnie marnie wypadły Niemcy i Wielka Brytania, ponieważ pracodawcy z tych państw chronili pracowników i nastawiali się raczej na czekanie na ożywienie, unikając gwałtownych cięć zatrudnienia w stylu amerykańskim. To nadchodzące ożywienie po obydwu stronach Atlantyku ma być jednak – według prognoz – równie słabe.
Jak zatem przewiduje Bart van Ark, główny ekonomista Conference Board: – Powolny wzrost wydajności pracy bez zwiększenia zatrudnienia to najbardziej prawdopodobny scenariusz dla obydwu tych regionów. – Choć gospodarka państw uprzemysłowionych przeżywa okres słabości, to kraje rozwijające się, przede wszystkim Chiny, mogą się w 2010 roku spodziewać utrzymania tendencji wzrostu zatrudnienia i wydajności pracy. – Kraje rozwijające się stają się konkurencyjne w skali globalnej już nie tylko z uwagi na niskie koszty, ale i ze względu na występujący tam szybki wzrost produktywności – mówi Bart van Ark.
Choć w krótkim okresie wysoka wydajność pracy zapewnia osiągającym ją krajom przewagę konkurencyjną, w długim okresie to nie wystarczy. O długofalowych wynikach gospodarki przesądza bowiem jej zdolność wykorzystania umiejętności ludzi, inwestycji i maszyn do produkowania wartościowych towarów i usług i do podnoszenia standardu życia: ekonomiści mówią wtedy o całkowitej efektywności czynników produkcji. W minionej dekadzie w krajach rozwiniętych następował spadek wskaźników, obrazujących całkowitą efektywność czynników produkcji. Zmniejszył się on nawet poniżej poziomu w krajach rozwijających się – co sugeruje, że jeśli kraje uprzemysłowione nie doprowadzą do szybszego niż dotychczas wzrostu zatrudnienia, inwestycji oraz umiejętności pracowników, utrzymanie przez nie trwałego i solidnego tempa wzrostu gospodarczego może się okazać niemożliwe, co odbije się na poziomie życia w tych państwach.
Jednocześnie z informacjami Conference Board o spadku wydajności pracy pojawiły się dane ONZ, z których wynika, że napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych zmniejszył się w zeszłym roku na świecie o ponad 1/3. Na skutki recesji nałożyły się bowiem problemy z finansowaniem transakcji transgranicznych.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

Moja Firmalokatyfinanse osobiste
2012-05-28 15:16
Przedsiębiorcy mogą liczyć na oprocentowanie kont firmowych tylko w nielicznych bankach. Do tego miesięczny zysk dla tej samej kwoty waha się od 17 gr do 115 zł. Najlepszą ofertę dla mikrofirm ma obecnie Idea Bank.»

2012-05-28 15:11
Ponad trzydziestu menedżerów kandyduje do zarządu najmniejszej grupy energetycznej kontrolowanej przez Skarb Państwa. Faworytem do objęcia najwyższego stanowiska jest Mirosław Bieliński, obecny sternik spółki.»

2012-05-28 14:43
Inflacja w Polsce ma przyczyny zewnętrzne, należą do nich głównie: wysokie ceny paliw i deprecjacja kursu złotego - twierdzi Andrzej Raczko, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.»

makroekonomiaturystykainwestycjeeuro2012
2012-05-28 14:13
Szacunki korzyści, jakie gospodarkom Polski i Ukrainy ma przynieść organizacja Euro 2012 są zawyżone - prognozują w poniedziałkowym raporcie ekonomiści Capital Economics.»

2012-05-28 13:36
Jedną z zalet inwestowania na rynku sztuki jest jej różnorodność. Z inwestycyjnego punktu widzenia pozwala to budować kolekcję-inwestycję czerpiąc z wielu, niezależnych od siebie rynków. »

2012-05-28 12:39
W trzecim tygodniu maja br. na rynku krajowym potaniała pszenica i kukurydza, a podrożał jęczmień paszowy i żyto konsumpcyjne - wynika z cotygodniowego raportu Agencji Rynku Rolnego.»

2012-05-28 12:32
W raporcie z 28 maja analitycy HSBC ponownie wydali rekomendację „neutralnie” dla akcji PZU.»

2012-05-28 12:26
W najnowszym raporcie, z 28 maja, analitycy Barclays Capital podtrzymali rekomendację „niedoważaj” dla walorów Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń.»

2012-05-28 12:22
Lepsze wyniki Nowej Demokracji w sondażach pozwalają na chwilę odetchnąć od tematu kolejnych wyborów w Grecji i kierują wzrok inwestorów na Madryt. »

2012-05-28 12:19
Analitycy Raiffeisen, w raporcie datowanym na 23 maja, podwyższyli rekomendację dla akcji spółki telekomunikacyjnej Netia do „kupuj” z „trzymaj”. »
Ranking kredytów hipotecznych – maj 2012
Kto tak naprawdę zapłaci za "Grexit"? I ile?
Ekonomia w czasach kryzysu, czyli kultura ryzyka i pułapka postrzegania
Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3445 | minus | -0.0201 PLN |
| USD/PLN | 3.4635 | minus | -0.0242 PLN |
| CHF/PLN | 3.6146 | minus | -0.0202 PLN |
| GBP/PLN | 5.4343 | minus | -0.0282 PLN |
Zakupy? Tak, ale dopiero gdy skończy się kryzys



