Rosja zażądała od Polski wyjaśnień. Powód? Zakaz wjazdu do strefy Schengen dla Olega Bondarienki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 stycznia 2018, 17:46
Moskwa Rosja Kreml
Moskwa Rosja Kreml/ShutterStock
MSZ Rosji kanałami dyplomatycznymi zażądało od Polski "dodatkowych wyjaśnień" w sprawie politologa Olega Bondarienki, który ogłosił, że na wniosek strony polskiej zakazano mu wjazdu do strefy Schengen - poinformowała w piątek rzeczniczka resortu Maria Zacharowa.

Przedstawicielka rosyjskiego MSZ przekazała, że przybył 14 stycznia br. do Berlina, gdzie miał uczestniczyć w wydarzeniu organizowanym przez niemiecką partię polityczną Lewica. "Wieczorem tego samego dnia został deportowany do Moskwy. Podstawą do tego był wniosek Polski z 17 listopada 2017 roku o uniemożliwienie Bondarience wjazdu na terytorium państw strefy Schengen. Jako powód zakazu, o ile nam wiadomo, podano pewne +zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego+" - powiedziała rzeczniczka.

"Nie możemy na podstawie danych, jakimi dysponujemy, wytłumaczyć zachowania strony polskiej inaczej, niż jako próbę ograniczenia - ze względu na motywy polityczne - wolności słowa przedstawiciela rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego na terytorium państw UE" - dodała Zacharowa. Oceniła, że doszło do naruszenia "istniejących w tej sferze zasad demokratycznych".

Bondarienko na swoim profilu na Facebooku w niedzielę napisał, że po przybyciu do Berlina został poinformowany, iż ma zakaz wjazdu do strefy Schengen. Według jego relacji przekazano mu, że 17 listopada 2017 roku Polska zażądała, by zakazano mu wjazdu do Unii Europejskiej na trzy lata.

Bondarienko zarzucił Polsce, że objęła zakazem wjazdu także innych politologów z Rosji i ocenił, że jest to próba "zemszczenia się za stanowisko, które zajmują w polityce zagranicznej" ich kraju. Jak zauważył, w Polsce był po raz ostatni w 2015 roku.

Bondarienko, konsultant polityczny, kieruje obecnie ośrodkiem o nazwie Fundacja Polityki Progresywnej. W połowie zeszłej dekady współpracował z obecnym wicepremierem Rosji Dmitrijem Rogozinem, który wówczas kierował nacjonalistycznym ugrupowaniem Rodina (Ojczyzna). Publikuje w mediach rosyjskich opinie dotyczące współczesnej Ukrainy i stosunków rosyjsko-ukraińskich.

>>> Czytaj też: Lagarde: Nadwyżka handlowa Niemiec jest "nieuzasadniona"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj