Protestujący z RON zapowiadają: Zostaniemy w Sejmie nie tylko do Zgromadzenia NATO

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2018, 11:11
Protestujący w Sejmie niepełnosprawni i ich opiekunowie
Protestujący w Sejmie/PAP
Będziemy tutaj nie tylko do tego szczytu NATO, ale będziemy jeszcze dłużej - zapowiedziała w czwartek Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych, odnosząc się do zapowiadanej na koniec maja wiosennej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, które odbędzie się w Warszawie.

Po koniec maja Sejm i Senat będą miejscem międzynarodowej debaty parlamentarnej o aktualnych wyzwaniach i zagrożeniach dla współczesnego bezpieczeństwa światowego. W tych dniach w Warszawie odbędzie się wiosenna z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich , a także delegatów z krajów stowarzyszonych i obserwatorów.

"Usłyszeliśmy chyba wczoraj, że 25, 26 i 27 maja jest tutaj szczyt NATO. I naprawdę, będziemy tutaj nie tylko do tego szczytu NATO, ale będziemy jeszcze dłużej, bo my nie zaprzestaniemy walki o godne życie naszych dzieci" - zapowiedziała podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Hartwich ponownie zaapelowała do rządu o spełnienie postulatów protestujących. "Jest teraz taka sytuacja, że mieliśmy spotkanie z panem ministrem Michałkiewiczem, daliśmy nasz trzeci kompromis, obiecane było spotkanie - że po prostu przyjdzie tutaj pani minister Rafalska. A teraz słyszymy wczoraj, że pani minister Rafalska powiedziała, że ma już dość tych emocji" - zaznaczyła Hartwich. Jej zdaniem, należy "zabrać się do pracy", a nie "patrzeć na emocje".

Jeden z protestujących niepełnosprawnych zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z prośbą o to, by "pochylił się nad problemami niepełnosprawnych i powiedział to jedno słowo: +pomożemy wam, jest zielone światło+".

Alicja Jochymek dodała, że to "prezes Kaczyński ma ostatnie słowo, może je wygłosić i włączyć".

Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych protestujący od 18 kwietnia w Sejmie domagają się realizacji dwóch głównych postulatów. Chodzi o zrównanie renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy. W środę Sejm uchwalił ustawę, która zakłada, że renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Nowa regulacja ma wejść w życie 1 września 2018 r. z mocą od 1 czerwca.

Drugi postulat to wprowadzenie dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie. Protestujący przedstawili w poniedziałek kolejną propozycję w tej sprawie: od września 2018 r. 250 złotych, od stycznia 2019 roku – dodatkowo 125 złotych i od stycznia 2020 r. również 125 złotych, co dałoby w sumie 500 złotych.

Protestujący podkreślali w ostatnich dniach, że ustawa dot. szczególnych rozwiązań dla osób o znacznym stopniu niepełnosprawności nie spełnia ich postulatu dodatku rehabilitacyjnego w postaci 500 zł gotówki. Propozycję rządu nazywali "manipulacją" i podkreślali, że oczekują "żywej gotówki", nie zaś świadczeń rzeczowych.

>>> Czytaj też: Jest nowa ustawa o wsparciu osób niepełnosprawnych, ale stare problemy zostają

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj