Nie, jestem sprawozdawcą ustawy zakazującej hodowli zwierząt na futra. A propos, powiedziałem Jackowi Kurskiemu, że robię ustawę o ochronie zwierząt, więc może się czuć spokojny.
Uśmiechnął się.
Tak, ale ona po wejściu w życie ustawy nie będzie droższa.
Więc do czego pan zmierza?
Byłem.
Zgoda, pełna racja.
Cały nasz projekt ustawy nie dotyczy wyłącznie zakazu hodowli zwierząt na futra, tylko kwestii wielkich pieniędzy przeznaczonych na opiekę nad zwierzętami, a które albo są marnowane, albo przechwytywane przez złych ludzi. Chcemy ucywilizować sytuację zwierząt w Polsce, wyeliminować pseudoschroniska dla psów i kotów, czyli de facto umieralnie, na których bogacą się ci źli ludzie.
Spokojnie, co innego chów na futra, a co innego na żywność.
Nie możemy stawiać na porządku dziennym tematów absurdalnych lub z mety skazanych na odrzucenie. Nie wszystko naraz.
>>> Polecamy: Rewolucja w ekożywności. Produkty będą tańsze i lepiej dostępne
