Kilowatogodziny zamiast litrów. To początek ery napędu elektrycznego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 sierpnia 2018, 19:40
Samo-chód przyszłości będzie naprawdę "samo"
Samochód przyszłości będzie naprawdę "samo"/Dziennik Gazeta Prawna
Tej rewolucji nie da się już zatrzymać: jesteśmy świadkami początku epoki napędu elektrycznego. Ery, w której prym chce wieść wielu, ale na razie prowadzi Państwo Środka.

W ubiegłym roku sprzedano milion aut z napędem elektrycznym. To wzrost o połowę w stosunku do 2016 r. i – jak prognozuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) – tempo to nie opadnie przynajmniej do 2030 r., kiedy z salonów na ulice będzie ich wyjeżdżać 21,5 mln rocznie.

Ale należy to umieścić w odpowiedniej perspektywie. W 2017 r. na świecie kupiono 97 mln klasycznie napędzanych pojazdów. A to oznacza, że auta elektryczne stanowią niewiele ponad jeden procent sprzedaży ogółem. Dodatkowo liczba sprzedanych samochodów nieustannie rośnie, trudno więc powiedzieć, jaki odsetek będzie stanowiło w 2030 r. owe 21,5 mln. Dodatkowo przy założeniu, że państwa nadal będą wspierać zakup i eksploatację elektryków.

Wiele jednak wskazuje na to, że zmiany nie da się już zatrzymać. Jak wskazuje amerykańska Agencja Ochrony Środowiska, transport odpowiada za 28 proc. emisji gazów cieplarnianych – tyle samo, ile energetyka. Przesiadka z benzyny lub oleju napędowego na prąd przekłada się na korzyści dla środowiska (o ile, oczywiście, prąd też nie jest wytwarzany w „brudny” sposób). A w gratisie dostaje się jeszcze cichą jazdę i doskonałe przyspieszenie – coś, co lubią kierowcy. Zwłaszcza z Państwa Środka.

Z 3,1 mln pojazdów elektrycznych na świecie aż 39 proc. porusza się po drogach Chin (w USA, drugim pod względem liczby, 24 proc.). Z tak chłonnym rynkiem wewnętrznym Chińczycy mają szansę stać się światowym hegemonem wśród producentów elektryków. Władze w Pekinie są tego świadome i już od 2009 r. uwzględniają rozwój elektrycznej motoryzacji w strategiach rozwoju państwa.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj