Austria nie komentuje informacji o propozycji wyłączenia NS2 z dyrektywy gazowej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 listopada 2018, 17:41
Budowa gazociągu
Budowa gazociągu/ShutterStock
Austria, która sprawuje prezydencję UE, nie komentuje podanych we wtorek przez polskie źródła dyplomatyczne informacji o tym, że zaproponowała wyłączenie gazociągu Nord Stream 2 z unijnej dyrektywy gazowej. Prezydencja podkreśla, że pracuje nad "kompromisem".

Polskie źródła dyplomatyczne poinformowały PAP również we wtorek, że dwanaście krajów, w tym Polska, oraz Komisja Europejska nie zgodziły się na austriacką propozycję.

O komentarz do tej sprawy PAP zapytała służby prasowe prezydencji austriackiej.

"Sprawująca obecnie prezydencję w Unii Europejskiej Austria, której zadaniem jest znalezienie kompromisu między bardzo zróżnicowanymi stanowiskami, nie może wypowiedzieć się na temat toczącej się debaty dotyczącej propozycji mającej na celu zmianę dyrektywy gazowej" - powiedział PAP Michael Strasser ze służb prasowych.

Wejście w życie nowej dyrektywy może wpłynąć na opłacalność Nord Stream 2, nowego gazociągu, który ma połączyć Rosję z Niemcami przez Morze Bałtyckie. To dlatego, że nowe regulacje mają jednoznacznie wskazać, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE podlegają przepisom unijnego trzeciego pakietu energetycznego. Przyjęcie takich przepisów osłabiłoby zatem rentowność Nord Stream 2.

Za tempo prac nad przyjęciem nowych przepisów w Radzie UE odpowiada austriacka prezydencja. Prace nad nowymi przepisami toczą się jednak opieszale. We wtorek odbyło się spotkanie w tej sprawie grupy roboczej.

„Na wtorkowym spotkaniu w Brukseli grupy roboczej Austriacy (...) zaproponowali de facto wyłączenie Nord Streamu 2 z dyrektywy gazowej. 12 państw, w tym Polska, a także Komisja Europejska, stwierdziło, że ta propozycja nie może zostać zaakceptowania i należy wrócić do poprzedniej. (...) Prawdopodobnie udało się dziś zahamować pójście dyrektywy w niedobrą stronę dla UE” – powiedziało PAP we wtorek polskie źródło dyplomatyczne.

Wiele krajów popiera szybkie wejście w życie nowych przepisów. Wątpliwości na spotkaniach krajów członkowskich wielokrotnie zgłaszały jednak Niemcy. Podnosiły m.in. fakt, że potrzebne są dodatkowe analizy w tej kwestii oraz że wkrótce mają rozpocząć się rozmowy między Rosją, Ukrainą i Komisją Europejską o przyszłości tranzytu gazu przez Ukrainę po wygaśnięciu z końcem 2019 roku umowy na przesył, a wejście w życie dyrektywy mogłoby osłabić pozycję negocjacyjną KE.

Austriacka firma OMV jest zaangażowana w projekt budowy Nord Stream 2.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj