Erdogan nie wyklucza przyspieszenia dostaw rosyjskiego systemu S-400

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 kwietnia 2019, 10:42
Erdogan
Erdogan/ShutterStock
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że dostawa rosyjskich systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej S-400, planowana na lipiec, może zostać przyspieszona - poinformowała w środę gazeta "Sabah".

Plany zakupu przez Turcję krytykują Stany Zjednoczone, ostrzegając Ankarę, że system ten . Waszyngton grozi zablokowaniem dostaw myśliwców F-35, jeśli nie zrezygnuje z S-400.

Erdogan powiedział dziennikarzom na pokładzie samolotu, którym wracał z Rosji, że on sam i szef tureckiej dyplomacji Mevlut Cavusoglu są wciąż pytani o zakup S-400 oraz że wywiera się na nich presję, by zrezygnowali z tego systemu.

"Odpowiadamy, że transakcja została zawarta, wszystko jest ustalone. Dostawa systemu S-400 miała nastąpić w lipcu. Możliwe, ze można będzie ją przyspieszyć" - powiedział Erdogan.

Na początku kwietnia wiceprezydent USA Mike Pence podkreślił: "Nie będziemy bezczynnie patrzeć jak sojusznicy z NATO kupują broń u naszych wrogów". Zagroził, że jeśli Turcja ostatecznie zdecyduje się na S-400, może narazić się na wyłączenie z programu F-35.

We wtorek przedstawiciele dwóch komisji Senatu USA ostrzegli Turcję, że za zakup S-400 grożą jej poważne sankcje. "Do końca roku Turcja będzie miała na swoim terytorium albo nowoczesne myśliwce F-35, albo rosyjski system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej S-400. Nie będzie miała jednego i drugiego" - napisali na łamach "New York Timesa" czterej senatorowie - Jim Risch i Jim Inhofe (Partia Republikańska) oraz Bob Mendez i Jack Reed (Partia Demokratyczna).

Szef tureckiej dyplomacji oświadczył w środę, że Ankara może zwiększyć planowane zakupy S-400, jeśli nie będzie mogła kupić amerykańskich Patriotów oraz że "rozejrzy się za alternatywami", jeśli nie będzie mogła otrzymać myśliwców F-35.

Cavusoglu powiedział też, że Turcja nie otrzymała pozytywnej odpowiedzi od Waszyngtonu na swą propozycję powołania wspólnej grupy roboczej, która przeanalizowałaby planowany przez Ankarę zakup S-400.

F-35 to wielozadaniowy myśliwiec piątej generacji. Turcja, która w projekt zakupu tych maszyn zainwestowała ponad miliard dolarów, ma otrzymać 100 takich samolotów. W czerwcu zeszłego roku Ankara otrzymała dwie takie maszyny.

>>> Czytaj też: "WSJ": Eurosceptyczny Salvini zmusza UE do debaty na temat przyszłości

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj