Forsal logo

Delfin w oceanie tajemnic. Skąd się wzięły zakręty w biografii Morawieckiego? [RECENZJA]

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/PAP
„Delfinowi” dużo bliżej do biografii niż „Morawieckiemu i jego tajemnicom”. Głównie dlatego, że w tej drugiej ważniejsze od Morawieckiego są właśnie tajemnice.
4219487-u7487a-recenzja-morawiecki-i-jego-tajemnice-p.jpg
Piotr Gajdziński, Jakub N. Gajdziński, „Delfin. Mateusz Morawiecki”, Fabuła Fraza, 2019

Wszyscy wiemy, że Mateusz Morawiecki jest premierem. Wiemy, po kim odziedziczył nazwisko. Wiemy, że dzisiejszy wcześniej walczył z komuną, negocjował wejście Polski do, był prezesem jednego z największych w Polsce banków, doradzał Donaldowi Tuskowi w jego Radzie Gospodarczej, ale nie chciał być ministrem za czasów Platformy Obywatelskiej, bo rozmawiał już wówczas z Jarosławem Kaczyńskim, i że po wyborach w 2015 r. stał się odpowiedzialny za .

O tym, skąd się wzięły zakręty w biografii młodszego Morawieckiego, wiemy mniej – choć na temat poszczególnych jej epizodów ukazało się wiele na ogół mniejszych tekstów. Teraz mamy okazję zapoznać się z dwoma większymi. Przed tygodniem ukazała się książka „Morawiecki i jego tajemnice” Tomasza Piątka. Teraz wychodzi „Delfin” Piotra i Jakuba Gajdzińskich.

4219503-u74879-recenzja-delfin-mat-20prasowe-p.jpg
Tomasz Piątek, „Morawiecki i jego tajemnice”, Arbitor, 2019

Piątek wsławił się dotąd „Macierewiczem i jego tajemnicami”. Piotr Gajdziński pisał wcześniej o władcach PRL: Gomułce, Gierku i Jaruzelskim (ale też o Piłsudskim). Zebranie materiałów do książki o Morawieckim przyszło mu naturalnie – przez kilka lat pracował tuż obok niego jako rzecznik Banku Zachodniego WBK, na którego czele stał obecny szef rządu (ale, jak pisze, rozmawiał też na jego temat z wieloma osobami).

Myliłby się ten, kto by sądził, że wyszły dwie takie same książki. Zupełnie nie – choć, jak można się domyślać, mają wiele wspólnych elementów.

Podstawowa różnica: „Delfinowi” dużo bliżej do biografii niż „Morawieckiemu i jego tajemnicom”. Głównie dlatego, że w tej drugiej ważniejsze od Morawieckiego są właśnie tajemnice.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu Magazynu DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz

Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDeficyt budżetowy Polski w 2025 roku spuchnie. Dług sięgnie 60 proc. PKB »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj