Gazprom nie zmniejszył wolumenu gazu w OPAL-u; KE analizuje orzeczenie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 września 2019, 14:10
Dzień po wyroku Sądu UE, który unieważnił decyzję umożliwiającą Gazpromowi większe wykorzystanie gazociągu OPAL, przepływy surowca przez rurociąg nie spadły. Wiceszef Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz poinformował, że KE analizuje orzeczenie.

Sad UE orzekł we wtorek, że zgoda Komisji Europejskiej na większe wykorzystanie lądowej odnogi Nord Streamu, czyli biegnącego wzdłuż niemiecko-polskiej granicy gazociągu OPAL, została wydana z naruszeniem zasady i dlatego jest nieważna.

Teoretycznie rosyjski monopolista powinien zacząć stosować się do wcześniejszych reguł (decyzji z 2009 r.), które oznaczają, że Gazprom może wykorzystywać t. Z danych ze strony internetowej OPAL Gastransport wynika jednak, że w ciągu minionej od wyroku doby przepływy utrzymują się na niezmienionym poziomie.

"Nie mamy tutaj przypadku próżni prawnej, co oznacza, że gdy Trybunał Sprawiedliwości anulował propozycję KE, wracamy do sytuacji, w której decyzja z 2009 r. jest w pełni stosowalna" - powiedział w środę na konferencji prasowej w Brukseli Szefczovicz.

Jak zaznaczył, jeśli chodzi o dalsze kroki, to Komisja musi przeanalizować wyrok i zareagować w zgodzie z prawem. "Wkrótce poinformujemy o naszych dalszych działaniach. To wszystko co mogę przekazać na tym etapie" - podkreślił wiceszef KE ds. unii energetycznej.

Odnosząc się ogólnie do decyzji sądu UE ocenił, że pokazuje ona jak ważna jest zasada solidarności energetycznej w UE. Na razie nie ma decyzji, czy Komisja, która była stroną w sporze z Polską w tej sprawie, będzie odwoływać się od orzeczenia. "Przeanalizujemy ją szczegółowo i potem zdecydujemy o dalszych krokach" - powiedział wiceszef KE.

Wyrok sadu UE zapadł na kilka dni przed planowanymi trójstronnymi rozmowami z udziałem KE, Rosji i Ukrainy, w sprawie zapewnienia dostaw gazu do Europy. Rosyjska prasa już komentuje, że pogarsza on sytuację Gazpromu przed tymi negocjacjami.

Szefczovicz zapewniał, że data trójstronnych rokowań, które mają się odbyć w Brukseli 19 września, została ustalona w ten weekend i nie miała nic wspólnego z orzeczeniem.

Wiceszef KE podkreślił, że celem tych rozmów jest zapewnienie długoterminowego kontraktu na rosyjskiego surowca do Europy przez Ukrainę. Obecny kontrakt wygasa z końcem tego roku.

"Cieszę się, że oba kraje sygnalizują, (...) że możemy rozwiązać ten problem. Tylko wówczas, gdy będziemy mieli pozytywne rozwiązania Rosja i Ukraina zachowają wizerunek wiarygodnego dostawcy i wiarygodnego kraju tranzytowego" - oświadczył wiceszef KE.

Ministerstwo Gospodarki i Energii Niemiec poinformowało we wtorek, że rząd sprawdza, jak wcielić w życie wyrok Sądu UE w sprawie OPAL-u.

>>> Czytaj też: Premier: koniec monopolu Gazpromu i Niemiec na użycie rurociągu OPAL

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj