Ukraińska redakcja "Forbesa" zwalnia się z pracy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 listopada 2013, 07:37
Ukraińska strona internetowa Forbesa
Ukraińska strona internetowa Forbesa/Forsal.pl
Większość dziennikarzy ukraińskiego „Forbesa” zrezygnowała z pracy. Powodem są naciski, jakich ma dopuszczać się nowe kierownictwo związane z najwyższymi władzami państwa.

14 dziennikarzy pracujących w miesięczniku i w portalu podpisało oświadczenie. Czytamy w nim, że rezygnują z pracy w związku z próbami zmiany polityki redakcyjnej. Przedstawiono im listę tematów, na które nie można pisać.

Czarę goryczy przelało odrzucenie propozycji artykułu o doradcach wicepremiera Serhija Arbuzowa - osoby uznawanej za jednego z przedstawicieli Rodziny, czyli grupy polityków i biznesmenów związanych z prezydentem Wiktorem Janukowyczem.

Holding UMH, do którego należy ukraiński „Forbes”, został ostatnio przejęty przez biznesmena Serhija Kurczenkę.

Ten 28-letni mężczyzna w krótkim czasie stworzył imperium złożone między innymi z przedsiębiorstw działających w sferze energetyki i handlu gazem. Eksperci są przekonani, że działa on na zlecenie osób należących do Rodziny.

Przejęcie holdingu UMH, a także innych firm posiadających portale internetowe, ma związek ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w 2015 roku. Wiktor Janukowycz chce mieć podległą sobie grupę medialną.

>>> Czytaj też: Ukraina: Inwestorzy wycofują się ze strachu przed sądami

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: prawomedia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj