Serbski delegat OBWE: Kryzys imigracyjny to trzęsienie ziemi dla struktury UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 września 2015, 20:29
Cerkiew świętego Sawy w Belgradzie, Serbia.
Cerkiew świętego Sawy w Belgradzie, Serbia. /ShutterStock
Apel Serbii o interwencję w sprawie uchodźców podczas konferencji OBWE w Warszawie. Serbski przewodniczący OBWE Ivica Dacic podkreślał, że sytuacja tego kraju stała się dramatycznie trudna po zamknięciu granicy z Serbią przez Węgry i Chorwację.

Ivica Dacic zaapelował do krajów Unii Europejskiej o to, aby czym prędzej wypracowały wspólną politykę wobec uchodźców. Jak przekonywał, obecnie chwieją się podstawowe założenia Wspólnoty, a Serbia ponosi tego konsekwencje. W jego ocenie, obecny kryzys migracyjny jest największym kryzysem od czasów II wojny światowej. "To nie dotyczy pojedynczych państw, ale jest ciosem dla struktury i wartości Unii Europejskiej. Jest trzęsieniem ziemi dla podstawowych założeń i mechanizmów działania Wspólnoty, jak system Schengen czy polityka Europy bez granic" - powiedział Ivica Dacic.

Ostro skrytykował sąsiadów Serbii - Węgry i Chorwację za zagradzanie się metalowymi płotami i zamykanie przejść granicznych. W jego ocenie nie zatrzymuje to fali migrantów, natomiast Serbii przynosi wielkie straty ekonomiczne. "My nie zgadzamy się na politykę, że Serbia miałaby być ogrodzona murami, żeby blokowano autostrady i ruch graniczny. Albo kraje wspólnej Europy będą zdolne do poszanowania wartości albo nie. Jeżeli nie - to my będziemy zmuszeni do podjęcia kontrdziałań" - powiedział przedstawiciel Serbii i jednocześnie obecny przewodniczący OBWE. Ivica Dacic odmówił sprecyzowania na czym te działania miałyby polegać, ale przyznał, że jest napięcie między Serbią kandydującą do Unii, a jej sąsiadami - Chorwacją i Węgrami będącymi już we Wspólnocie. Jak dodał, z Chorwacją granica była dotąd nieprzerwanie otwarta od czasu zakończenia wojny bałkańskiej.

Serbski przewodniczący OBWE powiedział, że przez jego kraj przeszło 150 tysięcy zarejestrowanych imigrantów, którzy przemieszczali się bez żadnych incydentów i dziękowali Serbii za gościnne przyjęcie.

>>> Czytaj też: Grupa Wyszehradzka i Łotwa przeciwko kwotom ws. imigrantów. "Problem jest o wiele szerszy"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj