Naiwna merytokracja. Prawie nigdy najbardziej utalentowani nie dosięgają najwyższych szczytów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 marca 2021, 08:30
Sukces praca kariera biznes
<p>Przekonanie o wielkiej roli pracowitości w sukcesie zawodowym i powodzeniu materialnym – choć fałszywe – wciąż się trzyma mocno.</p>/Shutterstock
O ile do odniesienia sukcesu w życiu potrzebna jest pewna doza talentu, o tyle prawie nigdy najbardziej utalentowani ludzie nie dosięgają najwyższych szczytów - wyprzedzają ich przeciętne, ale mające więcej szczęścia jednostki

Brutalna prawda jest taka, że nasze pokolenie średnio do 35. roku życia mieszkać będzie z rodzicami. Nasze pokolenie zaharowuje się na kasie, słuchawce, taksówce” – stwierdził młody aktywista lewicowy Łukasz Michnik na konwencji Lewicy. Prawa strona polskiego komentariatu zareagowała, mówiąc delikatnie, bez zrozumienia. 34-letni Sławomir Mentzen z Konfederacji zasugerował, że „trzeba było się uczyć, pracować i oszczędzać”. „Z ruchu robotniczego zrobił się ruch roszczeniowych konsumentów sojowego latte, patrzących z wyższością na ludzi wykonujących uczciwą i dobrze płatną pracę” – podsumował wiceprezes KORWiN. Jego rówieśnik, poseł Solidarnej Polski, Mariusz Kałużny dodał, że mieszkającym do późnych lat z rodzicami najwyraźniej brakuje „pracy, zaradności, odpowiedzialności”.

Spojrzeć okiem przegranego

Przekonanie o wielkiej roli pracowitości w sukcesie zawodowym i powodzeniu materialnym – choć fałszywe – wciąż się trzyma mocno. Kałużny zapomniał, że m.in. brak perspektyw dużej części młodych wyniósł jego środowisko polityczne do władzy. Gdy prezydent Bronisław Komorowski na pytanie, jak przeżyć za 2 tys. zł, poradził mieszkańcowi Warszawy, by zmienił pracę i wziął kredyt, prawica się na niego rzuciła. Sam Mentzen na Twitterze wyśmiewał ją jeszcze dwa lata temu – ale wtedy bronił przedsiębiorców, a ich uwagi o pracowitości widocznie nie dotyczą.

W gruncie rzeczy nie ma w tym nic dziwnego. Na znaczenie pracowitości powołujemy się głównie wtedy, gdy jest to nam wygodne. Na przykład, gdy opisujemy swoje sukcesy lub porażki innych, wówczas pracowitość staje się kluczowa. Za to mierząc się ze swoimi porażkami, łatwiej dostrzegamy przeróżne bariery strukturalne i czynniki nierówności szans, które pogorszyły naszą pozycję startową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj