Piosenka dobra na wybór. Politycy już nie potrzebują kampanijnych bardów?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lipca 2020, 16:21
Michał Wiśniewski
<p>Michał Wiśniewski</p>/PAP
Znajomości z politykami bywają dla artystów kosztowne. Na piosence wyborczej można wprawdzie nieźle zarobić, ale też stracić część fanów.

Polską piosenkę z polityką wyswatał Bohdan Smoleń. Wybitny artysta kabaretowy w latach 90. wcielił się w piosenkarza à la disco polo. W tej właśnie estetyce utrzymany była utwór „Pawlaków krew”. „Tak niewiele marzy się, a tu ciągle, kurna, źle” – śpiewał.

Przaśny panegiryk zachwalający ludowców i Waldemara Pawlaka musiał się elektoratowi spodobać, skoro partia PSL zajęła drugie miejsce w wyborach do Sejmu w 1993 r. i przystąpiła do koalicji ze zwycięskim Sojuszem Lewicy Demokratycznej, a samemu Pawlakowi powierzono misję stworzenia rządu. To było drugie podejście szefa ludowców do funkcji premiera. Pierwsze zakończyło się fiaskiem po zaledwie 33 dniach urzędowania. Kontrowersję wzbudził przede wszystkim sposób, w jaki Pawlak objął to stanowisko, o czym donosił w piosence „Lewy czerwcowy” („Panie Waldku, pan się nie boi”) Kazik Staszewski – dyżurny recenzent życia politycznego w naszym kraju, który brał na celownik prezydentów („100 000 000” o Lechu Wałęsie), premierów („Łysy jedzie do Moskwy” – to o Józefie Oleksym) i partyjnych prezesów („Twój ból jest lepszy niż mój” – to o Jarosławie Kaczyńskim).

Smoleń skomentował jeszcze incydent podczas telewizyjnej debaty prezydenckiej w 1995 r., kiedy ubiegający się o reelekcję Lech Wałęsa nie chciał przywitać się ze spóźnionym kandydatem Aleksandrem Kwaśniewskim. A później tłumaczył się, że ten „wszedł jak do obory, ani me, ani be, ani kukuryku”. Z tej frazy Bohdan Smoleń uczynił szlagwort, śpiewając: „Ani me, ani be, ani kukuryku, Lew się tak wyraził – problemów bez liku”, co było komentarzem do porażki w wyborach lidera solidarnościowego obozu (Lew to pseudonim Wałęsy wzięty z popularnego wówczas programu „Polskie zoo”, w którym polityków imitowały kukiełki zwierząt).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj