Wiele osób rozwija powikłania, które prowadzą do niepełnosprawności.
- W Polsce co roku ok. 90 tys. osób przechodzi udar mózgu. Leczenie stanu ostrego jest bardzo dobre. Jednak problem pojawia się, kiedy pacjent opuszcza szpital. W kolejnych 6 – 12 miesiącach po udarze, u 20 – 30 proc. rozwijają się powikłania poudarowe lub pacjent przechodzi kolejny udar mózgu. Jednym z poważnych powikłań jest spastyczność, która bardzo ogranicza możliwości fizyczne pacjenta, a co za tym idzie możliwość powrotu do pracy zawodowej – tłumaczył podczas Polskiego Kongresu Gospodarczego Gábor Sztaniszláv, dyrektor generalny Ipsen Polska.
Powikłania, które prowadzą do niepełnosprawności po udarze mózgu
Dodawał, że chorzy nie tylko nie wracają do pracy. Ich rodziny opiekują się nimi, ponieważ pacjenci często z powodu spastyczności stają się niesamodzielni. Oczywiście dodatkowo państwo płaci wszelkie zasiłki na osobę chorą.
Jak wyjaśniał Gábor Sztaniszláv, powikłania po udarze mózgu mogą rozwijać się niezauważone lub niesklasyfikowane jako powikłania przez chorego i jego otoczenie. Dlatego dobrym rozwiązaniem byłaby bardziej systematyczna kontrola pacjentów. Wtedy można by wcześnie wychwycić powikłania i skutecznie je leczyć czy rehabilitować.
Zdaniem dyrektora nie potrzeba nawet, żeby pacjent stawiał się w przychodni czy szpitalu. Wystarczy telefon z placówki ochrony zdrowia do pacjenta i zadanie mu kilku pytań by stwierdzić, czy rozwijają się u chorego potencjalne powikłania, w tym spastyczność. Dodatkowo osoba dzwoniąca mogłaby informować chorego o możliwości leczenia czy rehabilitacji, które mogą pomagać w niwelowaniu powikłań. Sytuację pacjentów po udarze na pewno poprawiłaby opieka koordynowana.
Dla osób po udarze mózgu
Podczas debaty Gábor Sztaniszláv przypominał, że choroby sercowo-naczyniowe nadal są największą przyczyną zgonu Polaków i Europejczyków. Ich najczęstszym następstwem są udary mózgu, dlatego Ipsen od lat współpracuje z organizacjami pacjenckimi i specjalistami medycznymi m.in. jako partner kampanii Fundacji Chorób Mózgu „Życie po udarze” i „Życie ze spastycznością”.
- Chcemy, żeby Polacy wiedzieli, jak zapobiegać udarom mózgu, znali objawy tej choroby i umieli ją wcześnie rozpoznać. Skupiamy się również na przekazywaniu rzetelnej wiedzy ludziom, którzy zmagają się z konsekwencjami udaru. Nie zapominamy również o ich opiekunach. Chcemy, żeby wiedza o tym, że spastyczność można i trzeba leczyć była powszechna. Obecnie z dostępnych iniekcyjnych terapii spastyczności korzysta tylko ok. 20 proc. pacjentów, którzy potencjalnie mogliby zostać objęci leczeniem – wyjaśnia Gábor Sztaniszláv.
Dodaje, że bardzo ważna jest też współpraca z płatnikiem i zwiększenie liczby ośrodków leczenia spastyczności w całym kraju.
- Chcemy realnie wspierać pacjentów w odzyskiwaniu sprawności i powrocie do pracy. Ipsen zawsze koncentruje wysiłki na poprawie zdrowia i jakości życia pacjentów cierpiących na poważne schorzenia – podkreślał.
System musi pomagać osobom po udarze mózgu
Jego zdaniem opracowywanie skutecznych leków to oczywiście jedno z najważniejszych zadań firm farmaceutycznych. Jednak nie mniej ważna jest współpraca na rzecz rozwoju całego systemu opieki zdrowotnej. Celem nie jest tylko dostarczanie innowacyjnych terapii.
Gábor Sztaniszláv przypomniał, że pojawiają się informacje o planowanych pozytywnych zmianach w neurologii m.in. o utworzeniu Krajowej Sieci Neurologicznej i rozwoju opieki koordynowanej w neurologii.
- To rozwiązanie bardzo oczekiwane w szczególności przez pacjentów po udarze mózgu, którzy są w grupie ryzyka wtórnego udaru i rozwoju spastyczności - podsumował.
Publikacja zrealizowana w ramach patronatu nad Polskim Kongresem Gospodarczym
