Zakup mieszkania jest prawie o połowę tańszy niż najem [RAPORT]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 marca 2021, 15:21
gotowe mieszkanie
<p>Zakup mieszkania jest prawie o połowę tańszy niż najem [RAPORT]</p>/Media
Zakup mieszkania jest prawie o połowę tańszy niż najem - wskazuje HRE Investments. Na podstawie kontraktów terminowych na stopę procentową oszacowano, że rata dzisiejszych kredytów za 10 lat może wzrosnąć o 20-30 proc.

Jak zauważył ekspert HRE Investments Bartosz Turek w opublikowanej w czwartek informacji, ostatnie perturbacje na rynku mieszkaniowym spowodowały, że czynsze najmu mieszkań, po latach wzrostów, zaczęły spadać. Nie znaczy to jednak, że najem okazał się rozwiązaniem tańszym niż zakup, bo w międzyczasie raty złotowych kredytów mieszkaniowych także spadły.

"Aby kupić mieszkanie na kredyt trzeba posiadać wkład własny (najczęściej 20 proc. ceny), pieniądze na pokrycie kosztów transakcyjnych (co najmniej 2-6 proc. ceny) oraz środki na wykończenie, wyposażenie lub chociaż odświeżenie lokalu (od kilku procent ceny wzwyż). Do tego potencjalny nabywca musi posiadać w oczach banków zdolność kredytową. Najemca ma tu znacznie łatwiejszą sytuację – wystarczy aby oprócz czynszu wpłacił właścicielowi kaucję (zazwyczaj jednomiesięczny czynsz). Niektórzy właściciele mogą nawet nie spytać o zawód czy osiągane przez najemcę dochody" - wskazał.

Jak zaznaczył, istnieje oczywiście prawdopodobieństwo, że kredyty podrożeją, a w związku z tym właściciel będzie musiał płacić wyższe raty.

"Prognozy sugerują, że w perspektywie najbliższych 10 lat jest to faktycznie prawdopodobny scenariusz. Raty za 2-3 lata powinny być wyższe niż dziś. Na podstawie dzisiejszych kontraktów terminowych na stopę procentową można nawet oszacować, że za 10 lat rynek spodziewa się takiego wzrostu poziomu stóp procentowych, że rata dzisiejszych kredytów może wzrosnąć o około 20-30 proc." - podał.

"W dalszym ciągu nie niweluje to jednak przewagi własności nad najmem z kolejnej bardzo prostej przyczyny – czynsze najmu z czasem także rosną i to przeważnie bardziej niż mogą rosnąć raty kredytów" - dodał.

Jak wyjaśnił, dane GUS wskazują, że w Polsce w latach 2001 – 2020 czynsze wzrosły aż o 93 proc. Aby pokazać punkt odniesienia, to towary i usługi zdrożały w tym samym czasie o 47 proc. (inflacja).

Według Turka, mogą się zdarzać sytuacje, w których osoby zadłużone będą okresowo ponosiły wyższe koszty posiadania mieszkania na własność niż najemcy. W ostatecznym rozrachunku to jednak właściciele mieszkań powinni za swoje mieszkania zapłacić znacznie mniej niż lokatorzy mieszkań na wynajem - wskazał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj