"Corriere della Sera": Putin pomaga Łukaszence gromadzić uchodźców na granicy Litwy i Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 września 2021, 08:42
Białoruś
<p>Białoruś</p>/ShutterStock
Włoski dziennik "Corriere della Sera" pisze we wtorek, że prezydent Rosji Władimir Putin prowadzi "podwójną grę" po upadku Kabulu i pomaga przywódcy Białorusi Alaksandrowi Łukaszence gromadzić uchodźców na granicy z Litwą i Polską, by wysłać ich do Europy.

W komentarzu publicysta Franco Venturini podkreśla: "Katastrofalne wycofanie Zachodu z Afganistanu nie zostało przyjęte w Moskwie z dialektyczną złośliwością, na jaką mogłyby pozwolić okoliczności".

Przypomina zarazem, że Putin skrytykował USA, zintensyfikował ćwiczenia wojskowe w Tadżykistanie, by pokazać prezydentowi Joe Bidenowi, że "nie będzie mógł stamtąd wysyłać swoich dronów" i otworzył ścisły dialog z talibami.

"Ale Kreml, tyle razy wcześniej tak ostry, sprawia wrażenie, jakby liczył się ze słowami. Może dlatego, że Moskwa nie może zapomnieć mniej chaotycznego, ale jednakowo upokarzającego wycofania sił ZSRR w 1988 roku? Możliwe" - zauważa włoski komentator międzynarodowy.

Lecz jego zdaniem jest też inna interpretacja: "Putin prowadzi subtelną podwójną grę wykorzystując relacje pana i wasala, jakie ma już z Białorusią Łukaszenki".

W ocenie autora artykułu rząd w Mińsku, by "zemścić się za krytykę i zachodnie sankcje, ma zwyczaj hojnie rozdawać wizy wjazdowe, potem przewozić uchodźców na granicę z Litwą i z Polską i pomagać im przedostać się na terytorium europejskie".

"Ci uchodźcy to ostatnio Afgańczycy, którzy po to, by uratować się po upadku Kabulu, przekroczyli granicę pakistańską, tadżycką, irańską albo schronili się nad Zatoką Perską" - zaznacza Venturini.

Dodaje: "Litwa i Polska budują nowe mury, by się bronić i zmobilizowały swoje wojsko, ale pytanie, jakie zadawane jest uparcie w Brukseli, jest następujące: jak Białoruś mogłaby zaatakować Europę w tak wrażliwym punkcie, jak nielegalna imigracja bez aprobaty Putina?".

"Czy istnieje związek ze zbliżającymi się wyborami w Niemczech, skoro Afgańczycy chcą tam jechać? Czy to przypadek, że Putin ma przekazać Łukaszence wielką pomoc ekonomiczną i masowe dostawy broni?" - zapytał włoski publicysta.

Konstatuje: "Wiedzieliśmy: dzień po w Kabulu ma wiele wątków i właśnie się zaczął".

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj