Autostradowych problemów ciąg dalszy. Wykonawca A4 uciekł z placu budowy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 kwietnia 2011, 14:34
Stan inwestycji drogowych w Polsce - marzec 2011.
Stan inwestycji drogowych w Polsce - marzec 2011./Forsal.pl
Wykonawca odcinka autostrady A4 Brzesko - Wierzchosławice, konsorcjum NDI i SB Granit, porzucił plac budowy, nie wywiązując się z kontraktu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad - poinformował w środę rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozwiązała kontrakt na budowę 21-kilometrowego odcinka autostrady A4 między Brzeskiem a Wierzchosławicami w Małopolsce z polsko-macedońskim konsorcjum pod koniec lutego br. Dyrekcja informowała wówczas, że pełną winę za rozwiązanie umowy ponosi wykonawca, który mimo wielu wezwań do przyspieszenia prac, miał liczne, wielomiesięczne opóźnienia w realizacji kontraktu ­- miały one wynosić 9 miesięcy w budowie obiektów mostowych i 4-5 miesięcy przy budowie drogi. Ponadto wykazano 17 proc. zaawansowanie prac przy upływie połowy terminu.

Jak wyjaśnił w czwartkowym komunikacie Hadaj, GDDKiA miała przejąć plac budowy, ale dopiero po zakończeniu prac Komisji Inwentaryzacyjnej, która sprawdza zakres prac zrealizowanych przez wykonawcę. Komisja ma zakończyć swoje prace 30 kwietnia br. i dopiero po tym terminie Dyrekcja może przejąć plac budowy. "Aby jednak nastąpiło, wykonawca musi dodatkowo przeprowadzić szereg niezbędnych czynności na placu budowy, które, mimo obowiązku, nie zostały przez konsorcjum wykonane. Na tej podstawie w tej chwili niemożliwe jest przejęcie placu budowy przez GDDKiA" poinformował rzecznik.

Zdaniem Dyrekcji, wykonawca ma m.in. usunąć z placu budowy śmieci, zabezpieczyć wykopy wzdłuż dróg serwisowych oraz przekazać kopię projektu budowlanego z naniesionymi zmianami oraz wszelką dokumentację dodatkową, pomiary kontrolne oraz badania i oznaczenia laboratoryjne, czy geodezyjną inwentaryzację powykonawczą robót i sieci uzbrojenia terenu.

"Żadna z tych czynności nie została wykonana przez wykonawcę, mimo obowiązku spoczywającego na nim. (...) GDDKiA traktuje zachowanie wykonawcy jako porzucenie placu budowy, o czym powiadomiony zostanie Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego" - poinformował rzecznik.

GDDKiA informuje także, że wszystkimi kosztami poniesionymi na zabezpieczenie budowy zostanie obciążony wykonawca.

Do momentu nadania depeszy PAP nie uzyskała komentarza wykonawcy.

a4_342615.jpg
Autostrada A4 - odcinek Zgorzelec - Krzyżowa. Fot. materiały prasowe Ministerstwa Infrastruktury
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj